RAPORT

Tusk kontra Tusk

Atak na kierowcę Beaty Kempy. Europosłanka zdążyła schronić się w hotelu

– Trzech mężczyzn zaatakowało kierowcę z Parlamentu Europejskiego, który przyjechał po mnie do hotelu; sama zdążyłam się cofnąć do recepcji hotelu; to był atak agresji, może nie spodobał się samochód albo kierowca – powiedziała w czwartek europosłanka PiS Beata Kempa.

Podejrzany o atak na paraolimpijczyka nie przyznaje się. Grozi mu do 5 lat więzienia

Ciąg dalszy sprawy ataku na paraolimpijskiego mistrza świata. Podejrzany „nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia...

zobacz więcej

Kempa powiedziała dziennikarzom, że kierowca, który przyjechał po nią został zaatakowany przez trzech mężczyzn „bardzo dobrze zbudowanych, można powiedzieć o urodzie arabskiej”. – Nie wiadomo właściwie, czego dotyczyła ta awantura – podkreśliła Kempa.

Kierowca był – jak powiedziała – z Parlamentu Europejskiego.

Kempa mówiła, że nie wiadomo, czy napastnikom nie spodobało się to, że kierowca zaparkował samochód w danym miejscu. – Samochód również został opluty, skopany, pan kierowca też (został) poturbowany – relacjonowała europosłanka PiS.

Dodała, że ucierpiał kierowca, a sama zdążyła się cofnąć do recepcji hotelu i poprosiła, by wezwana została policja. Jak mówiła, napastnicy byli bardzo agresywni, próbowali zaatakować też drugi samochód, ale kierowca zdołał odjechać. Kempa powiedziała, że napastnicy odjechali z miejsca zdarzenia samochodem. Zaznaczyła, że do ataku doszło o poranku, w spokojnej dzielnicy.

Pytana o przyczyny ataku, odparła, że to był „taki atak agresji, komuś nie spodobał się samochód, może kierowca, powód żaden”.

Mówiła, że nie sądzi, aby napastnicy wiedzieli, kim ona jest i by akt agresji był związany z pracą europosła. Podkreśliła, że zatrzymuje się w różnych hotelach.

Jako pierwsze informację podało TVP Info.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej