RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zapomniane miejsce naznaczone niewyobrażalnym cierpieniem #PolskaToWiecej

Fort III w Pomiechówku codziennie mijają tysiące ludzi. Obiekt jest położony przy trasie szybkiego ruchu. Widoczny z drogi porośnięty krzewami teren, zaniedbana budka, w której siedzi stróż, nie przyciągają uwagi. Fort jest jednak miejscem okrutnych prześladowań – naznaczonym krwią, cierpieniem i upokorzeniem więzionych tam osób. Najtragiczniejsze wydarzenia w historii XIX-wiecznego założenia miały miejsce w latach 1941-1945, gdy pełniło ono funkcję obozu dla Żydów i przesiedleńców, a także więzienia karno-śledczego.

Początek fortu to lata 80. XIX wieku, kiedy rozpoczęto budowę pierwszego, wewnętrznego pierścienia fortów Twierdzy Modlin. Ostateczny kształt założenie uzyskało w latach 1912-1914, po wielu modernizacjach.

W pierwszych tygodniach II wojny światowej, w październiku 1939 roku, okoliczne tereny były sukcesywnie poddawane akcji wysiedlania Polaków i Żydów. W opustoszałych gospodarstwach osiedlano Niemców. Wysiedleńcy byli przetrzymywani w obozach przejściowych, takich jak Fort III w Pomiechówku.

Jest takie miejsce, w którym trzeba przeczołgać turystę #PolskaToWiecej

– Ludzie idą w ciemnych wyrobiskach, wąskich, krętych, nie wiedzą, w którą stronę będą skręcali, czołgają się. Mało który obiekt turystyczny...

zobacz więcej

Warunki nie do przeżycia

Więźniowie byli zamykani w podziemnych celach w całkowitej ciemności. Dokuczał im chłód i robactwo, które lęgło się w ranach zadanych podczas tortur.

Do jedzenia otrzymywali rano i wieczorem po kawałku chleba, a na obiad miskę rozwodnionej zupy z brukwi i buraków pastewnych. Wachmani odnosili się do więźniów z okrucieństwem i sadyzmem. Rekrutowali się w znacznej części z miejscowych volksdeutschów, którzy z dumą nosili niemieckie mundury. Pod byle pretekstem bili byłych sąsiadów pejczami, pałkami i kolbami karabinów.

Obrażenia, głodowe racje żywieniowe i fatalne warunki sanitarne powodowały, że w celach szerzyły się choroby i wszawica. Szczególnie źle traktowani byli Żydzi przetrzymywani w wydzielonych celach, w izolacji od innych więźniów.

Wysiedleni rolnicy z rodzinami przebywali w forcie do końca czerwca 1941 r. Pod koniec czerwca Niemcy wywieźli większość mężczyzn na roboty przymusowe do Niemiec, a Żydów do obozu w Soldau (Działdowo). Pozostali więźniowie – głównie kobiety i dzieci, zostali wypuszczeni z fortu z zakazem powrotu do domu.

Polka stworzyła biodegradowalne, jadalne opakowania #PolskaToWiecej

Jest w pełni biodegradowalne, rośnie na odpadach, a w trakcie produkcji nie wytwarza śmieci. Można je zjeść razem z produktem albo przeznaczyć na...

zobacz więcej

Więzienie karno–śledcze

Po usunięciu z Fortu III ostatniej grupy – Żydów, Niemcy przeprowadzili na tym terenie prace budowlane. Przebudowali obóz na więzienie karno–śledcze. Taką funkcję kazamaty pełniły aż do końca wojny.

Przetrzymywano w nich uczestników zbrojnego podziemia, okolicznych rolników podejrzewanych o współpracę z partyzantami, zbiegłych z gett i ukrywających się w lasach Żydów, a w końcowym okresie – radzieckich jeńców i niemieckich dezerterów.

Oprawcy wymyślali najróżniejsze tortury. Najczęściej stosowali tzw. stójkę. Polegała ona na związaniu w przegubie rąk, które więzień miał złożone na plecach. Następnie na wmurowanych w ścianę kółkach podciągano go do takiej wysokości, że jego stopy nie dotykały ziemi. Kara ta była niesłychanie bolesna, stąd też w jej trakcie więźniowie tracili z bólu przytomność.

Na skutek długotrwałego wiszenia na „kółkach” więźniom zrywały się ścięgna ramion. W wyniku tego następowała utrata władzy w rękach.

Do „kółek” przykuwano też więźniów, których chciano zmusić do składania zeznań. Stanisław Walicki, więziony od 17 listopada 1943 do 16 marca 1944 r. opowiadał: „Widziałem jak czternastoletnią dziewczynkę przykuto do kółka w ścianie. (...) Widziałem, że stała ona czternaście dni aż zmarła”.

Kółka te do dziś można zobaczyć. Są wmurowane w narożnikach pomieszczeń – dawniej zbiorowych cel – w głównym budynku koszar fortu.

W Pomiechówku ginęli także przedstawiciele inteligencji – księża, lekarze. Na liście zamęczonych nauczycieli można znaleźć nazwiska: Jan Bieniek z Nasielska, Marceli Rzewnicki kierownik szkoły w Wębinach, Zygmunt Zyblewski z Pułtuska, Władysław Rutkowski – kierownik szkoły powszechnej nr 1 w Pułtusku, Stanisław Kamionowski - kierownik szkoły w Leszczydole, Wacław Jeżółkowski - kierownik szkoły w Karolinowie.

„Orchestron to jest profesjonalizm. Każdy dźwięk jest przemyślany” #PolskaToWięcej

Po niezwykłej premierze Orchestonu w grudniu ubiegłego roku kolejny sukces. Po raz pierwszy Gromee pokazał swój projekt w sali krakowskiego Centrum...

zobacz więcej

Masowe morderstwa

W Forcie III w Pomiechówku przeprowadzano też masowe egzekucje. Ich dokładna liczba jest niemożliwa do ustalenia. Niemcy zrobili wiele, aby zatrzeć ślady zbrodni. Część z nich jest jednak znana. W dniu 31 maja 1943 r. w zbiorowej egzekucji powieszono w Forcie 49 osób – głównie członków AK z Płońska, Nowego Miasta i Nasielska (42 z nich przywieziono kilka dni wcześniej z obozu w Działdowie).

25 czerwca 1943 r. rozstrzelano 172 osoby za przynależność do PPR i GL. Kolejna masowa egzekucja – 150 więźniów – odbyła się w sierpniu 1943 r. W listopadzie śmierć poniosło około 300 osób, 12 grudnia około 200 więźniów. Pod koniec tego samego miesiąca Niemcy rozstrzelali 130 osób.

W 1943 r. do Pomiechówka przywieziono również dziesięciu podoficerów 11. Pułku Ułanów Legionowych stacjonującego przed wojną w Ciechanowie oraz z posterunku Straży Granicznej w Ciechanowie. Żołnierze, w wieku od 33 do 49, lat zostali w Pomiechówku zamordowani.

Radosław Pazura: Nie ma wsparcia bez miłości, nie ma miłości bez wsparcia #PolskaToWięcej

– Naszym głównym hasłem podczas zakładania Fundacji Kapucyńskiej im. bł. Aniceta Koplińskiego było „Pomagamy mądrze pomagać”. Konfrontując się z...

zobacz więcej

Powojenne ekshumacje

Pierwszym wójtem Pomiechówka po wyzwoleniu był Jerzy Kowalski, który postawił sobie za cel doprowadzenie do ekshumacji ofiar fortu. Towarzyszyły temu ogromne oczekiwania społeczne.

Ekshumacja odbyła się 10 kwietnia 1945 roku (choć źródła wskazują też datę 20 kwietnia). Poprzedziła ją msza święta odprawiona wśród tłumów ludzi zgromadzonych na terenie fortu. Następnie wyłapani z okolic niemieccy koloniści zaczęli odkopywać zbiorowe mogiły.

Rodziny pomordowanych przybyłe z całego Mazowsza, rozpaczliwie szukały ciał swoich bliskich. Zidentyfikowane szczątki zostały zabrane i przeniesione na mazowieckie cmentarze, w tym na cmentarz parafialny w Pomiechowie. Nierozpoznane ofiary pochowano w wielkiej mogile na placu na terenie fortu.

Ricky Lion: Będę drugim Bodo #PolskaToWiecej

Ricky Lion Lumanisha jest wybitnym muzykiem propagującym kulturę afrykańską w naszym kraju. Występuje i nagrywa z najlepszymi muzykami na rodzimej...

zobacz więcej

Działania IPN

Jesienią 2018 r. prace ekshumacyjne w Forcie III rozpoczął Instytut Pamięci Narodowej. Harmonogram przewiduje kilkuletnie poszukiwania. Pierwsza część prac ekshumacyjnych zakończyła się pochówkiem w dniu 15 grudnia 2018 r. Pochowano odnalezione szczątki szesnastu mężczyzn, dziesięciu kobiet oraz szczątki poekshumacyjne należące do co najmniej 31 innych osób. Ceremonia miała charakter uroczysty, ale również symboliczny, z uwagi na planowane dalsze prace archeologiczne oraz założenie zorganizowania dużych uroczystości upamiętnienia ofiar, na zakończenie prac ekshumacyjnych.

Więcej informacji dotyczących Fortu III w Pomiechówku można uzyskać na stronie internetowej fundacji Fort III Pomiechówek.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej