Tragedia w Bielsku-Białej. 40-latek zginął w trakcie policyjnego pościgu

Nie żyje mężczyzna, którego ścigała w sobotę w Bielsku-Białej policja. Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a później próbował przejechać policjanta. Funkcjonariusz użył broni – poinformowała w sobotę wieczorem rzeczniczka bielskiej policji asp. Ilona Michalczyk.

Prawdopodobnie odnaleziono ciało 5-letniego Dawida

Na trasie między Warszawą a Grodziskiem znaleziono ciało chłopca. – Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to...

zobacz więcej

Policjantka podała, że funkcjonariusze „drogówki” chcieli skontrolować forda, jadącego ulicami Bielska-Białej. – Mężczyzna widząc patrol zaczął się nerwowo zachowywać. Potem przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci zaczęli go ścigać – powiedziała.

Kierujący fordem zjechał w pewnym momencie z alei Władysława Andersa na niewielki teren zielony. Tam zawrócił pojazd. – Próbował rozjechać interweniującego policjanta, który opuścił już radiowóz. Funkcjonariusz wyciągnął broń i oddał strzał w kierunku samochodu. Mężczyzna kontynuował ucieczkę – zrelacjonowała Michalczyk.

Ford powrócił na aleje, gdzie zderzył się z trzema innymi samochodami. W tym momencie policjanci dobiegli do auta ściganego. – Zobaczyli, że mężczyzna jest ranny. Rozpoczęli reanimację, którą prowadzili do momentu przyjazdu pogotowia. Niestety, kilkudziesięciominutowa akcja nie przyniosła efektu. Mężczyzna zmarł – powiedziała rzecznik.

Policjantka poinformowała, że zmarły miał 40 lat. – Nie miał stałego miejsca zameldowania. Był poszukiwany - miał odbyć karę aresztu. Nie posiadał też prawa jazdy – powiedziała.

Ilona Michalczyk nie powiedziała, co było przyczyną śmierci. – Przeprowadzona zostanie sekcja zwłok – wskazała.

Sprawę nadzoruje prokuratura okręgowa w Bielsku-Białej. – Na miejsce przyjechali m.in. komendant miejski oraz policjanci z laboratorium kryminalistycznego komendy wojewódzkiej w Katowicach – dodała asp. Michalczyk.

źródło:

Zobacz więcej