Małopolskie: Auto wjechało pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe kolejowym

„Kierowca nie zatrzymał się. Po prostu wjechał na tory” (fot.tvp.info/P.Król)

35-letni kierowca samochodu osobowego Kia wjechał w sobotę na niestrzeżonym przejeździe w Barwałdzie Górnym pod koła pociągu. Nie doznał poważniejszych obrażeń, choć auto jest poważnie zniszczone – poinformował oficer dyżurny wadowickiej policji.

Prawdopodobnie odnaleziono ciało 5-letniego Dawida

Na trasie między Warszawą a Grodziskiem znaleziono ciało chłopca. – Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to...

zobacz więcej

Na przejeździe w Barwałdzie nie ma rogatek, a jedynie znak stopu. – Kierowca nie zatrzymał się. Po prostu wjechał na tory – powiedział policjant z Wadowic.

Kierowca może mówić o dużym szczęścia. Życie zawdzięcza przede wszystkim maszyniście pociągu osobowego relacji Wadowice-Kraków. Prowadził on skład z prędkością 30 km na godz. Gdy dostrzegł samochód natychmiast zaczął hamować minimalizując skutki zderzenia.

35-latek podróżował samochodem sam.

Lokalny portal informacyjny wadowice24.pl podał, że w planach PKP jest likwidacja tego przejazdu lub uruchomienie automatycznych rogatek na koszt gminy. Mimo wielu monitów sprawa nie została dotychczas rozwiązana.

źródło:

Zobacz więcej