Wielki sukces wrocławskiego zoo. Odchowano pięć młodych manuli

Wielka radość we wrocławskim zoo – spośród 23 ogrodów zoologicznych w Europie, które hodują manule, odchowano kocięta tylko w trzech, w tym właśnie w stolicy Dolnego Śląska. Śmiertelność młodych tego gatunku jest bardzo wysoka, szacuje się, że w naturze wynosi aż 68 proc.. W zwierzyńcach jest podobnie. Podchowanie 5 kociąt, to wielki sukces hodowlany!

Wrocławskie zoo otworzyło motylarnię

Wrocławskie zoo otworzyło motylarnię. W jednym z pomieszczeń terrarium można stanąć oko w oko z tymi niezwykłymi owadami. „Wystrój Terrarium...

zobacz więcej

Manule przyjechały do Wrocławia rok temu i zamieszkały na nowo w powstałym, zaprojektowanym specjalnie dla nich, wybiegu. Jego aranżacja odzwierciedla ich środowisko naturalne. Tak wrażliwego na choroby gatunku jak manule prawdopodobnie nie ma. Mają bardzo słabo rozwinięty system odpornościowy, przez co należą do gatunków zagrożonych wyginięciem.

Zabiegi pracowników miejscowego zoo przyniosły jednak niebywałe efekty, bo po roku doczekano się nie tylko przychówku, ale powiódł się również odchów tych delikatnych zwierząt. W maju b.r., pięć kociąt – dwa samce i trzy samice, przyszły na świat właśnie we Wrocławiu. Ich rodzice to równolatkowie z 2016 r., samica – Zarina, urodziła się w Krakowie, a samiec – Nazar, to wychowanek zoo w Nowosybirsku. Manule to jeden z najmniej poznanych gatunków kotowatych. W naturze bardzo trudno je zaobserwować, bo natura wyposażyła je w idealne instrumenty do bycia niewidocznymi. Właściwie nie wiadomo ile ich żyje w Azji. Wiadomo jednak, że ich liczebność spada co zaobserwowano m.in. na podstawie liczby pozostawianych śladów na śniegu.

Najczęściej padają ofiarą działalności człowieka – od utraty siedlisk po polowania. Ratunkiem dla nich mogłyby być hodowle w ogrodach zoologicznych, jednak manule to bardzo wrażliwe koty i odchowanie młodych graniczy z cudem. We wrocławskim zoo jednak się udało.

– Bardzo nam zależało na hodowli tego gatunku, bo to niezwykłe zwierzęta pod względem środowiska występowania i przystosowań do niego. Zamieszkują tereny skrajnie suche, gdzie odnotowywane są jedne z najniższych temperatur na kuli ziemskiej spadające nawet do -50 stopni Celsjusza. Stąd manule mają najdłuższą sierść ze wszystkich kotowatych, wywołującą wrażenie, że są większe niż w rzeczywistości. Ubarwienie idealnie imitujące podłoże skalne pozwala manulom wtopić się w tło. Mają trzecią powiekę, która pozwala im chronić oczy przed mroźnym wiatrem. Projektując wybieg uwzględniliśmy więc przede wszystkim potrzeby zwierząt – powiedział Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Manule wymagają specjalistycznej opieki, nie mnożą się tak łatwo jak inne kotowate. Jeszcze w latach 90-tych XX w. ich populacja była bezpieczna. Jednak od 2002 r. uznaje się je za narażone na wyginięcie.

źródło:
Zobacz więcej