Zełenski chce pełni władzy. Ukraińcy wciąż oczarowani Sługą Narodu

Poparcie dla Zełenskiego wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie (fot. STR/NurPhoto via Getty Images)

Ukraiński prezydent Wołodimir Zełenski liczy na przekonujące zwycięstwo swojego ugrupowania w niedzielnych przedterminowych wyborach. W dobrym humorze mogą go utrzymywać sondaże, z których wynika, że Sługa Narodu może zgarnąć połowę głosów. Swoje w ukraińskich wyborach chcą też ugrać Rosjanie, którzy, jak zwykle, dążą do osłabienia tego kraju i wymuszenia na nim posłuszeństwa wobec dyrektyw płynących z Kremla.

Zełenski krytycznie o stanie dróg. Sławomir Nowak w opałach

Prezydent Ukrainy Wołodymir Zełenski skrytykował stan dróg w kraju. Jak wskazał, odpowiedzialny jest za to Ukrawtodor – państwowa agencja dróg –...

zobacz więcej

Ostatnie sondaże wskazują, że ugrupowanie Zełenskiego – Sługa Narodu może liczyć nawet na 52 procent głosów. Inne wskazują na kilka punktów procentowych mniej. I chociaż są to znakomite liczby, to jednak, nowy prezydent zdawał sobie sprawę, że im więcej miesięcy upłynie od momentu, gdy pokonał Petro Poroszenkę osiągając 73-procent głosów w II rundzie wyborów prezydenckich, tym bardziej zmniejszać się będzie jego popularność i popularność jego ugrupowania.

Dlatego też głównym celem prezydenta elekta, gdy tylko wystrzeliły ostatnie korki od szampana po jego wielkim zwycięstwie, było rozwiązanie w większości negatywnie do niego nastawionego parlamentu i rozpisanie nowych wyborów. Jego wyborcom nie przeszkadza, że Sługa Narodu do niedawna znajdował się głównie na papierze, a obecnie, że na jego listach znajdą nazwiska – jego współpracowników, wolontariuszy biorących udział w kampanii, czy przedstawicieli biznesu – które są dla nich często anonimowe. Wciąż liczy się hasło oczyszczenia ukraińskiej polityki.

Ekspert OSW Tadeusz Iwański zwraca uwagę w swojej analizie, że inna jest jednak sytuacja, jeśli chodzi o kandydatów wystawionych w okręgach jednomandatowych. „Eksperci i ludzie z otoczenia Zełenskiego są tu w zdecydowanej mniejszości, większość zaś stanowią lokalni biznesmeni, niekiedy zamieszani w afery. W niektórych okręgach wystawieni przez Sługę Narodu kandydaci są na tyle słabi, że rodzi to podejrzenia o świadome oddanie zwycięstwa kontrkandydatom wystawionym przez oligarchów. Wśród nich największy »udział« w Słudze Narodu ma Ihor Kołomojski, który kontroluje ok. dwudziestu kandydatów w okręgach i siedmiu–ośmiu na liście” – podkreśla ekspert.

W rezultacie – jak przekonuje Tadeusz Iwański – przyszła frakcja tej partii nie będzie stanowić skonsolidowanej, spójnej ideowo i złączonej wspólnym doświadczeniem grupy. W jego opinii, „będzie ona raczej zbiorem indywidualności z różnym, w tym korupcyjnym i oligarchicznym, bagażem”.

Zniechęcenie mieszkańców Ukrainy do starych po-Majdanowych sił jest tak duże, że dzisiaj główny oponent Zełenskiego – pokonany przez niego w prezydenckich wyborach Poroszenko, nie może ze swoim ugrupowaniem Europejska Solidarność osiągnąć nawet 10 procentową popularność. Od pewnego czasu o głosy najbardziej antyrosyjsko i patriotycznie nastawionych Ukraińców walczy bowiem debiutant polityczny, wokalista zespołu rockowego Okean Elzy Swiatosław Wakarczuk i jego ugrupowanie „Głos”.

Tajny układ Rosji, Niemiec Francji i Ukrainy. Putin próbował wrobić Zełenskiego

Powrót rosyjskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy miał być częścią tajnego układu między Rosją, Niemcami, Francją i Ukrainą....

zobacz więcej

Do tego dochodzi Batkiwszczyna Julii Tymoszenko, która również jest skonfliktowana z Poroszenką, a która nie weszła do tej pory w zatargi ze Sługą Narodu i samym Zełenskim. To sprawia, że zarówno ona, jak i Wakarczuk wydają się naturalnymi kandydatami do zawiązania koalicji z partią prezydenta, jeśli, oczywiście, nie uda jej się uzyskać samodzielnej większości. I pokonają 5-procentowy próg wyborczy.

Na jakąkolwiek formę współpracy nie mają zaś co liczyć prorosyjskie siły na ukraińskiej scenie politycznej, które grupują się w nowopowstałej partii Platforma Opozycyjna „Za Życie”, które notuje 10-12-procentowe poparcie. Znajdujący się w niej politycy – jak Jurii Bojk i Wiktor Medwedczuk – namawiają Ukraińców do zaakceptowania propozycji Władimira Putina i powrotu do przed-Majdanowych relacji.

Przekonują, że reprezentują siły racjonalne w narodzie i że współpraca z Rosją jest najlepszym sposobem nie tylko na zakończenie konfliktu na wschodzie, ale także na poprawę gospodarki. Stąd też informacje o spotkaniach liderów tego ugrupowania w Moskwie i rozmowach m.in. o możliwości obniżenia cen gazu, jeśli do władzy dojdą właśnie realiści a nie „nacjonaliści”.

Rosja nie tylko gra na „swoją” partię na Ukrainie, ale również na zmęczeniu mieszkańców tego kraju wojną, która wpływa na powiększanie się obszarów biedy, hamowanie jego rozwoju gospodarczego i problemy z pozyskiwaniem zachodnich inwestycji.

Kreml nie tylko wciąż podtrzymuje konflikt w Doniecku i militaryzuje zaanektowany Krym, ale także przetrzymuje 24 ukraińskich marynarzy, zatrzymanych przez rosyjskie siły, po tym, jak zaatakowały ich trzy okręty w listopadzie zeszłego roku w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. W środę sąd w Moskwie przedłużył im areszt o kolejne trzy miesiące.

Temat aresztowanej załogi trzech okrętów wojennych, ale także innych Ukraińców znajdujących się z powodów politycznych w rosyjskich więzieniach, których liczbę szacuje się na około stu – poruszył Wołodymyr Zełenski w niedawnej rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem. Liczył on przy tym – jak wskazują eksperci – że przed wyborami uda mu się osiągnąć sukces w tej sprawie. Jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w środę, że nie są prowadzone żadne negocjacje dotyczącej ich wymiany.

Czołgi, amunicja do moździerzy. Rosja wciąż wysyła separatystom w Donbasie broń

Do Donbasu nadal trafiają z Rosji duże ilości broni i amunicji – ujawnił rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Obrony Maksym Prauta.

zobacz więcej

Tego samego dnia Putin wydał dekret o uproszczonym trybie uzyskiwania obywatelstwa Rosji przez mieszkańców obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy. O rosyjskie paszporty będą mogli się ubiegać także ukraińscy obywatele, którzy wcześniej mieszkali w Donbasie, również w rejonach będących pod kontrolą ukraińskich władz centralnych.

Doszło za to do ugody w sprawie wymiany jeńców z separatystami. Kijów przekazać ma im 208 osób znajdujących się w ukraińskich więzieniach, w zamian za 69 Ukraińców, których nielegalnie przetrzymują u siebie. Do porozumienia doszło w ramach pracy grupy trójstronnej w Mińsku. Podczas jej prac ustalono również rozejm, który ma obowiązywać od 21 lipca.

Nie udała się za to wymiana zatrzymanego w ubiegłym roku za zdradę stanu dziennikarza rosyjskich mediów Kyryła Wyszynskiego, za skazanego na 20 lat kolonii karnej reżysera Ołeha Sencowa. W piątek propozycja Zełenskiego została odrzucona przez Moskwę. W efekcie sąd w Kijowie przedłużył o dwa miesiące areszt dla Wyszynskiego.

Osobną kwestią jest też nacisk Rosji na Ukrainę w kontekście budowania przez nią wraz z Niemcami Nord Stream 2. Gazociąg ten ma na celu ominięcie Ukrainy, co wzmacnia Moskwę w relacjach z Kijowem. Ukraina wciąż jest uzależniona od dostaw energii z Rosji, a gwarancje Niemiec, że Moskwa po wybudowaniu Nord Stream 2, nie zakręci temu państwu kurka z gazem, są kompletne niewiarygodne.

Niedzielne wybory pokażą skalę poparcia Ukraińców dla Zełenskiego, a także siłę rosyjskiego oddziaływania. Najbliższe miesiące pokażą, czy prezydent i nowy parlament będą potrafili popchnąć kraj na nowe tory.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia.

źródło:
Zobacz więcej