Eksplozja przed uniwersytetem w Kabulu. Wzrasta liczba ofiar

Eksplozja nastąpiła wcześnie rano, nieopodal bramy uniwersytetu w Kabulu (fot. PAP/EPA/HEDAYATULLAH AMID)

Do dziewięciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych piątkowego wybuchu bomby przed wejściem na Uniwersytet Kabulski. Liczba rannych wzrosła do 33 - podały w piątek władze. Atak nastąpił, gdy w Katarze toczyła się 7. runda rozmów delegacji talibów z przedstawicielami władz USA.

Zamach na wiceprezydenta Afganistanu. Kolejny

Pierwszy wiceprezydent Afganistanu generał Abdul Raszid Dostum bez szwanku wyszedł z zamachu na jego konwój. W ataku zginął ochroniarz generała,...

zobacz więcej

Eksplozja nastąpiła około godz. 7.10 czasu lokalnego nieopodal bramy uniwersytetu w Kabulu, gdy do samochodu terrorysty zbliżyły się ścigające go pojazdy policyjne - poinformował rzecznik stołecznej policji afgańskiej Firdaws Faramarz.

– Gdyby nie pościg policyjny, terrorysta zapewne dotarłby do zamierzonego celu i liczba ofiar byłaby jeszcze większa - zaznaczył.

Policja rozbroiła drugi ładunek wybuchowy, podłożony niedaleko miejsca, gdzie doszło do pierwszej eksplozji.

Jak dotąd żadna grupa terrorystyczna nie przyznała się do zamachu. – Eksplozja w pobliżu Uniwersytetu w Kabulu nie ma nic wspólnego z bojownikami Emiratu Islamskiego (talibami) - oświadczył ich rzecznik, Zabihullah Mudżahid. Jednak według rzecznika afgańskiego MSW atak był przygotowany przez talibów.

Drugi atak w tym miesiącu

Do większego ataku terrorystycznego doszło też 1 lipca w Kabulu, w pobliżu gmachu Ministerstwa Obrony w stolicy Afganistanu. Wskutek wybuchu podłożonej bomby i wymiany ognia zginęło wówczas co najmniej 11 osób, a 65 - wśród nich dziewięcioro dzieci - odniosło rany.

12 kwietnia, jak co roku, talibowie ogłosili początek swojej wiosennej ofensywy, której celem są siły bezpieczeństwa Afganistanu i wojska NATO, ale ofiarami pada także wielu cywilów.

Według najnowszych informacji rozpowszechnionych przez specjalnego inspektora generalnego Kongresu USA ds. odbudowy Afganistanu (SIGAR), po 17 latach wojny rząd w Kabulu kontroluje obecnie zaledwie 54 proc. terytorium kraju, najmniej od czasu, gdy w 2015 roku zaczęto ogłaszać te dane.

źródło:

Zobacz więcej