Czarzasty: 100 tys. osób głosowało na komucha, który już powinien z grobu straszyć sierpiem i młotem

SLD, Wiosna i Lewica Razem ogłosiły, że idą wspólnie do wyborów parlamentarnych (fot. PAP/Marcin Obara)

Leszek Miller, premier naszego kraju – w ostatnich wyborach 100 tys. głosów. Sto tysięcy osób zagłosowało na tego komucha strasznego, który już powinien leżeć w grobie, w krypcie i nas straszyć czerwoną flagą z sierpem i młotem – powiedział przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do pytania, czy na listach wyborczych lewicy pojawią się byli członkowie PZPR.

Wiosna, SLD i Lewica Razem idą wspólnie do wyborów parlamentarnych

Wiosna, SLD i Lewica Razem podjęły decyzję: chcemy odrobić lekcję demokracji, która nauczyła nas, że lewica wygrywa wybory, kiedy jest zjednoczona,...

zobacz więcej

W piątek SLD, Wiosna i Lewica Razem ogłosiły, że idą wspólnie do wyborów parlamentarnych jako Lewica.

Czarzasty był pytany w RMF FM, czy na listach wyborczych lewicy pojawią się byli członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, m.in. Joanna Senyszyn, Marek Dyduch, Jerzy Jaskernia czy Krzysztof Janik. Lider SLD potwierdził, że bierze pod uwagę te nazwiska.

– Jeżeli komuś się nie podoba, że ktoś w przeszłości był członkiem PZPR, to uprzejmie informuję pana, słuchaczy, naród polski i tych, którzy takie bzdury gadają: Aleksander Kwaśniewski, najlepszy prezydent naszego kraju, dwie kadencje, PZPR. Kolega (Leszek) Miller, premier naszego kraju, w ostatnich wyborach 100 tys. głosów. 100 tys. osób zagłosowało na tego komucha strasznego, który już powinien leżeć w grobie, w krypcie i nas straszyć czerwoną flagą z sierpem i młotem. (Marek) Belka – 180 tys. głosów, (Włodzimierz) Cimoszewicz – 220 tys. głosów – wymieniał.

Lider SLD był również pytany o kwestie finansowania partii Wiosna Roberta Biedronia. Miesiąc temu, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił: „Jeżeli prawdą jest to, co twierdzą media, że PKW może nie przyjąć sprawozdania z pracy pana Roberta Biedronia, to trudno jest wchodzić z partią w koalicję, na której można stracić, jeżeli PKW tę subwencję zabierze. Coraz bardziej jestem bliski stwierdzenia, że z Wiosny zaczyna się robić znikający punkt”.

W RMF FM przyznał, że SLD pyta Biedronia o finansowanie Wiosny. – W wielkich projektach – a uważamy, że ten projekt jest wielki i może zdobyć bardzo wiele głosów – wszystkie rzeczy muszą być transparentne – stwierdził.

Dopytywany, czy dziś ma poczucie, że one są transparentne, odpowiedział: „One będą transparentne, ponieważ, jeżeli myśmy się zdecydowali na współpracę ze sobą, to wszyscy wszystko kładziemy na stół”.

źródło:
Zobacz więcej