Matka po amfetaminie w nocy spacerowała z niemowlakiem po drodze szybkiego ruchu

Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia, matce grozi 5 lat więzienia (fot. Shutterstock/Alex Oakenman)

25-latkę z miesięcznym dzieckiem spacerującą po godzinie 23 po trasie DK1 zatrzymali policjanci. – Po dziecko przyjechał 36-letni partner kobiety – mówi nam aspirant sztabowy Adam Jachimczak z KWP w Katowicach. On także był pod wpływem narkotyków. Jego ford nie miał ważnych badań technicznych i ubezpieczenia, a on sam był poszukiwany.

Dwulatek błąkał się po parku. Matka piła u znajomych

Gdańscy policjanci zaopiekowali się dwuletnim chłopcem, który błąkał się samotnie po jednym z miejscowych parków. Funkcjonariusze odnaleźli matkę...

zobacz więcej

Policjantów zaalarmował kierowca, który na trasie szybkiego ruchu w pobliżu Siewierza w województwie śląskim zauważył młodą kobietę. Szła z dziecięcym wózkiem w kierunku Częstochowy. Z relacji świadka wynikało, że w pewnym momencie o mało nie została potrącona przez autobus.

Mężczyzna zatrzymał się przy kobiecie i wezwał policję. W wózku znajdował się jej miesięczny syn. – Badanie alkomatem wykazało, że jest trzeźwa, ale tester na obecność narkotyków w organizmie pokazał, że 25-latka zażywała amfetaminę.

– Na miejsce wezwano kogoś z rodziny, by przekazać chłopca – wyjaśnia aspirant sztabowy Adam Jachimczak z KWP w Katowicach. Wkrótce pojawił się 36-letni partner kobiety. On również był pod wpływem amfetaminy. Do tego był poszukiwany przez sąd. Nie miał też prawa jazdy, a jego auto nie miało ważnych badań technicznych i ubezpieczenia.

W tej sytuacji kobieta wraz z miesięcznym synem trafiła do szpitala. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia, matce grozi nawet pięć lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej