Pereira: Niektórzy aktorzy na pewno będą zachęcać do głosowania na PO

– Jest niezrozumiałe, dlaczego przed wyborami niektóre media chwalą fakt pojawienia się produkcji Patryka Vegi, która ma odpowiedzieć, kto jest homoseksualistą, a kto nie w polskiej polityce, a drugi film, w którym dotyka się poważniejszych spraw – Amber Gold – miałby się nie pojawić – powiedział w programie „Minęła 20” Samuel Pereira. Redaktor naczelny portalu tvp.info odniósł się do planowanych na jesień premier dwóch filmów – „Polityki” Patryka Vegi i „Solid Gold” Jacka Bromskiego.

Chwedoruk: PO może próbować przejmować rozpoznawalnych działaczy innych partii

Platforma może próbować przejmować rozpoznawalnych działaczy z innych partii, począwszy od SLD – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info...

zobacz więcej

Jakub Pacan, publicysta portalu Tysol.pl stwierdził, że czuje dyskomfort oglądając politykujących aktorów. – Ci, którzy teraz mówią, żeby przenieść premierę (filmu Bromskiego) na pewno wiedzieli, w jakiej produkcji wystąpili. Jest mi tym bardziej przykro, że bardzo ich szanuję, są wybitnymi aktorami. Z jednej strony mają prawo wyrażać swoje poglądy polityczne – jak każdy z nas – ale z drugiej strony troszeczkę mnie to uwiera – powiedział.

W opinii Samuela Pereiry, aktorzy zaangażują się mocniej przed wyborami. – Niektórzy będą występować w różnych spotach profrekwencyjnych i zapewne będą motywować i zachęcać do głosowania na Platformę, a w filmach nie chcą występować – powiedział.

Zgrzyty opozycji

Publicyści skomentowali również ostatnie roszady na scenie politycznej. Według Pereiry, jeżeli partie opozycyjny pójdą oddzielnie do wyborów, to zyska na tym wyłącznie PiS. – Ale nie poprzez sam fakt startu razem czy osobno, tylko przez to, co się działo w ostatnich tygodniach. Późno tworzone listy, zgrzyty nie tylko przecież między partiami, ale w samych partiach – wymieniał.

– W SLD i każdej innej partii opozycyjnej jest podobnie. Tam ta nerwowość, która już występowała, będzie dalej występować. W PO widać było duże zdenerwowanie na SLD po eurowyborach, bo poczuli się wykorzystani i oszukani. Teraz to oczekiwanie, trzymanie pakietu list, żeby wejść w koalicję na pewno nie będzie zdrowe wewnętrznie dla opozycji – dodał.

– To też pokazuje, że nie chodzi o program, bo nie było dyskusji o programie. PSL-owi przeszkadzało wspólne pójście do wyborów z SLD i Nowoczesną, a z drugiej strony nie przeszkadza Barbara Nowacka, która chce karania za mówienie, że aborcja jest zamordowaniem dziecka i chce dużo większego dostępu do aborcji na życzenie – powiedział Pereira.

Zdaniem Jakuba Pacana na ostatnich mariażach i rozwodach „Grzegorz Schetyna wygrał połowicznie”. – Utrzyma stan posiadania, ale miał o wiele większe ambicje – chciał być numerem 1 na opozycji – stwierdził.

źródło:
Zobacz więcej