„PSL jest jak arbuz – z zewnątrz zielony, w środku czerwony”

– Słyszę od kilku tygodni, że PSL jest partią chadecką. Dla mnie to rzecz kompletnie niezrozumiała. To przypomnienie anegdoty, która krążyła przez lata, że PSL jest jak arbuz: z zewnątrz zielony, w środku czerwony – ironizował w programie „Gość Wiadomości” poseł PiS Jarosław Krajewski, przywołując wspólne rządy ludowców z SLD i koalicję z PO. – Idziemy swoją drogą, drogą umiarkowanego centrum. Odrzucamy wszystkie skrajności – przekonywała posłanka PSL Urszula Pasławska.

Misiło do Zandberga: Zepnijcie na lewicy pośladki i zróbcie koalicję

Skończ „pitolić, narzekać. Zepnijcie na lewicy pośladki i zróbcie z SLD i Wiosną Biedronia porządną, nowoczesną, lewicową koalicję” – odpowiada...

zobacz więcej

Krajewski przekonywał, że jego blok jest jedynym wiarygodnym. – Dla wszystkich jest jasne, że po stronie opozycji mamy dekompozycję sceny politycznej i chaos, a ze strony Prawa i Sprawiedliwości mamy żelazną realizację naszego programu i naszych zobowiązań wyborczych. Dla nas najważniejsze jest, żeby Polacy wiedzieli, że PiS jest ugrupowaniem, które dotrzymuje danego słowa – deklarował poseł.

Pasławska wskazała, że jej partia pójdzie do wyborów samodzielnie. – Byliśmy partnerem w dużym projekcie – Koalicji Europejskiej – i wyciągnęliśmy wnioski. Staraliśmy się również porozumieć przed jesiennymi wyborami, ale nie mogliśmy wiecznie czekać. Dlatego postawiliśmy na centrum – wyjaśniła. – My jako PSL się nie zmieniliśmy pod względem wartości. Reprezentujemy te same – mamy umiarkowane poglądy w sprawach światopoglądowych, ale przede wszystkim wolność światopoglądową – zapewniła.

Przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz mówił na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że PSL-Koalicja Polska – która buduje blok centrowy – jest jedynym ugrupowaniem w centrum politycznym, które „nie chce pozwolić na rządy radykalnej prawicy”. Jednocześnie zaznaczył, że ludowcy nie zgadzają się na „rewolucję obyczajową”. – Radykałów z prawicy nie zatrzymają radykałowie z lewicy. Może to zrobić tylko umiarkowane centrum – stwierdził lider ludowców. Zadeklarował, że Stronnictwo zrobi wszystko, aby głos oddany na PSL, „był głosem decydującym”.

Kosiniak-Kamysz zapewnił, że jego ugrupowanie „nie chce uszczknąć nikomu elektoratu”, tylko „pozyskiwać swój”. – Szanujemy wszystkie decyzje na opozycji, my nie będziemy opozycji dokuczać, nie damy się też sprowokować czasem obraźliwym, czasem nieprawdziwym hasłom stosowanym wobec nas – powiedział prezes PSL.

źródło:
Zobacz więcej