Wywołali falę narkomanii – stracili honorowe miejsce w Luwrze

Rodzina Sacklerów wspierała przed laty Luwr (fot. Pexels)

Władze Luwru nakazały usunięcie z sal muzealnych i stron internetowych nazwisko Sacklerów, mecenasów muzeów, właścicieli farmaceutycznej firmy Purdue Pharma, obarczanej winą za spowodowanie tzw. opioidowego kryzysu w USA.

Zmarł architekt piramidy na dziedzińcu Luwru

Amerykanin pochodzenia chińskiego, Ieoh Ming Pei, ma na koncie wiele dokonań na całym świecie. Architekt, twórca piramidy w Luwrze, zmarł w wieku...

zobacz więcej

Do usuwania nazwiska doszło po proteście z 1 lipca, zorganizowanym m.in. przez grupę PAIN, której nazwa oznaczająca w języku angielskim ból, jest akronimem organizacji Prescription Addiction Intervention Now walczącej z uzależnieniem od przepisywanych na recepty środków przeciwbólowych. Podczas protestu w Paryżu wzywano do usunięcia nazwiska Sacklerów ze skrzydła ze zbiorami orientalnymi i starożytności oraz ze strony internetowej.

Dyrektor Luwru Jean-Luc Martinez oświadczył, że żadna z sal muzeum nie nosi już nazwiska Sacklerów. Była to pierwsza wypowiedź Martineza, w której wspomniał o protestach. Protest 1 lipca przed Luwrem nie był jedyny; podobne odbywały się też wcześniej.

Rodzina miliarderów, do których należy Purdue Pharma, oskarżana o napędzanie kryzysu opioidowego, w latach 1996-97 finansowała remont kilkunastu sal Luwru ze zbiorami sztuki perskiej i sztuki Lewantu.

Według PAIN, Luwr wcale nie był zobowiązany do ciągłego eksponowania nazwiska Sacklerów, którzy finansowo wspierają także inne światowe muzea. Nazwisko nieżyjącego amerykańskiego psychiatry i gwiazdy marketingu farmaceutycznego Arthura M. Sacklera nosi galeria sztuki wschodniej słynnego Smithsonian Institute w Waszyngtonie, zawierająca jedną z najważniejszych kolekcji chińskich brązów i jadeitu i największą w USA bibliotekę na temat sztuki Azji.

Kryzys opioidowy uderza w dzieci. Problemem zagrożone miliony noworodków

W Stanach Zjednoczonych nasila się problem dzieci urodzonych przez matki uzależnione od opioidów. Według ostatnich badań amerykańskiego Centrum...

zobacz więcej

Znikające nazwisko

Martinez wskazał, że statut muzeum wyznacza 20-letni czas honorowania darczyńców. Dyrektor zauważył przy tym, że ostatni datek od Sacklerów wpłynął w 1993 r., co sugerowałoby, że galerie nie noszą ich nazwiska już od 2013 r. Mimo to strona internetowa i plakietki przy wejściu do skrzydła (galerii) Sacklerów pokazywały jeszcze kilka tygodni temu ich nazwisko, ale ostatnio zaczęły znikać.

Pierwszą z wielkich instytucji gromadzących i prezentujących zbiory dzieł sztuki, która zrezygnowała z planowanego grantu od właścicieli Purdue, była – w marcu londyńska National Portrait Gallery, co działacze kampanii przeciw wywołującym uzależnienie lekom uśmierzającym ból nazwali swoim pierwszym znaczącym sukcesem w działaniach na rzecz etycznego finansowania takich instytucji. Od marca kilka najważniejszych światowych muzeów, m.in. nowojorskie Museum of Modern Art i muzeum Guggenheima, oznajmiły, że nie przyjmą darowizn od Sacklerów.

Do tej pory w epidemii opioidowej życie straciło według Agencji Reutera pół miliona Amerykanów. Oprócz Sacklerów i lekarzy przepisujących OxyContin produkowany przez Purdue, do rozmiarów epidemii przyczynili się sędziowie, którzy zatajali dowody w wyrokach procesowych przeciwko producentowi tabletek przeciwbólowych.

Pierwszy taki proces wytoczony firmie Purdue w 2001 r. przez władze stanowe miał miejsce w Welch w Apallachach, gdzie OxyContin zażywało wielu górników. W werdykcie z 2004 r. odrzucono wniosek firmy o umorzenie, ale sędzia utajnił dowody w sprawie. W następnych latach sprzedaż OxyContinu i zgonów z przedawkowania rosła; co najmniej kilkunastu sędziów w podobnych procesach utajniało dowody. Ujrzały one światło dzienne dopiero po 12 latach i śmierci 245 tys. ludzi na skutek zażywania OxyContinu i trzy lata temu przedostały się do prasy.

Według AFP Sacklerowie, bardzo wpływowi w nowojorskiej śmietance towarzyskiej, zbudowali swoją reputację dzięki mecenatowi, który umożliwiła im fortuna zbita na produkcji OxyContinu. W 2017 r. z przedawkowania tylko tego jednego leku zmarło według oficjalnych danych w USA 47 tys. ludzi. OxyContin był pierwszym z podobnych środków innych firm.

źródło:

Zobacz więcej