Katastrofa w Gliwicach. Pięć minut, które zatrzęsło mistrzem Polski

Piast przez większą część dwumeczu sprawiał znacznie lepsze wrażenie. Za krótko... (fot. PAP)

Długo wszystko układało się doskonale. Po remisie w Borysowie (1:1), Piast kontrolował losy dwumeczu i do 82. minuty rewanżu jedną nogą był w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Potem zdarzyły się jednak dwa niewytłumaczalne błędy Frantiska Placha, bramkarza gliwiczan, które pogrzebały marzenia o sukcesie... Wstydu nie było, ale po porażce u siebie (1:2), Piastowi pozostała walka w Lidze Europy.

Liga Europy: Wstydliwa wpadka Legii w starciu z wicemistrzem Gibraltaru

Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z wicemistrzem Gibraltaru Europa FC 0:0 w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Europy....

zobacz więcej

Astana, Sheriff Tiraspol, Qabala, Dudelange, Trenczyn, Spartak Trnawa – to nazwy zespołów, które w ostatnim czasie eliminowały polskie kluby z europejskich pucharów. Kiedyś, by stworzyć podobną „listę wstydu”, trzeba było cofać się o dekadę, może więcej. Teraz wystarczyły... dwa lata.

Legia, Lech, Jagiellonia, Górnik... W Ekstraklasie najlepsi, bledli na tle nawet najbardziej przeciętnych rywali. Tracili umiejętności, pewność siebie, zdolność prostego kopnięcia piłki. Smuciła szczególnie postawa klubu ze stolicy: etatowi liderzy narobili apetytu awansem do Ligi Mistrzów, by potem namiętnie serwować zakalec. Nic nikomu się nie udawało. Największy sukces? Wygrany przez Jagiellonię dwumecz z Rio Ave. Tyle.

Wydawało się, że Piast odwróci zły trend. Skazywani na pożarcie, na mecz w Borysowie mistrzowie Polski wyszli jak po swoje. Zadziorni, waleczni, świetnie ułożeni taktycznie. Bramkowy remis (1:1), który wcześniej każdy brałby „w ciemno”, po 90 minutach walki przyjęto z niedosytem.

Nic dziwnego, że przed rewanżem nadzieje były ogromne. Apetyt rośnie przecież w miarę jedzenia. Gliwiczanie nie zawiedli: prowadzili grę, prezentowali się na boisku znacznie lepiej, a odkąd w 21. minucie bramkę zdobył Jakub Czerwiński, mieli awans na wyciągnięcie ręki.

Ligowcy wrócili do gry. Lechia z Superpucharem Polski

Piłkarze Lechii Gdańsk zdobyli po raz drugi w historii Superpuchar Polski po wyjazdowym zwycięstwie nad Piastem Gliwice. Spotkanie mistrza i...

zobacz więcej

Rękę wyciągnął, niestety, Frantisek Plach, który w 82. minucie w zupełnie niezrozumiały, głupi sposób próbował zatrzymać wychodzącego do piłki Nemanję Milicia. Szarpnął rywala, sprokurował „jedenastkę”, którą na gola zamienił Hervaine Moukam.

25-letni Francuz kilka chwil później wywalczył rzut wolny, z którego padł drugi, kluczowy dla losów dwumeczu gol. Dośrodkowanie Staszewicza wykończył uderzeniem głową Zakhar Volkov, wykorzystując niefrasobliwe wyjście do piłki Placha. W ciągu pięciu minut, Gliwice ucichły. O tej sytuacji będzie się w klubie mówiło jeszcze bardzo długo.


Nie było już nadziei, nie było większych szans. Kilkaset sekund, by strzelić dwa gole... Pozostał smutek, wielkie rozczarowanie i walka o „puchar pocieszenia”. To nie koniec europejskiej przygody Piasta. Teraz Liga Europy: w 2. rundzie eliminacji, już za tydzień, zmierzą się z łotewskim Riga FC. Jeśli zagrają jak z BATE, nie powinni mieć problemów z awansem. Z polskimi drużynami, niestety, nigdy jednak nic nie wiadomo...

źródło:
Zobacz więcej