Ukraińscy marynarze pozostaną w rosyjskim areszcie śledczym

Ukraińscy marynarze mają pozostać w rosyjskim areszcie na kolejne trzy miesiące (fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY)

Sąd w Moskwie przedłużył o kolejne trzy miesiące areszt 24 marynarzom ukraińskim. Zostali oni zatrzymani w listopadzie zeszłego roku w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej na przejętych przez Rosję okrętach wojennych.

Rosja: Ranni ukraińscy marynarze nie otrzymują odpowiedniej pomocy medycznej

– Nadal nie otrzymaliśmy od Rosji oficjalnej dokumentacji medycznej syna – powiedział Dmytro Ejder, ojciec jednego z trzech ukraińskich marynarzy...

zobacz więcej

Termin trzymiesięcznego aresztu sąd wyznaczył do 24 i 26 października. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wyraziło w reakcji zdecydowany protest. Oceniło utrzymanie marynarzy w areszcie jako poważne naruszenie immunitetu przysługującego okrętom i żołnierzom zgodnie z konwencją ONZ o prawie morza i zasadami prawa międzynarodowego.

Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami, sąd powołał się na potrzebę „utrzymania tajemnicy wstępnego śledztwa”. Do sądu przyjechali też krewni marynarzy i ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, aby wesprzeć aresztowanych.

Denisowa rozmawiała o sprawie marynarzy ze swą rosyjską odpowiedniczką Tatianą Moskalkową. Rosjanka powiedziała w telewizji Rossija24, że „byłoby rzeczą humanitarną i słuszną”, gdyby zmieniono wobec marynarzy środek zapobiegawczy. Środkiem takim może być – oprócz umieszczenia w areszcie śledczym – także areszt domowy czy zwolnienie za kaucją.

Przed środową rozprawą były pewne nadzieje, że tym razem sąd zmieni środek zapobiegawczy wobec Ukraińców. Śledztwo w sprawie karnej, w której marynarze są oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy rosyjskiej w składzie zorganizowanej grupy, zostało oficjalnie zakończone. Z tego powodu straciły aktualność argumenty na rzecz pozostawienia ich w areszcie ze względu np. na możliwość wpływania na świadków.

Jednak adwokat Ilja Nowikow, komentując te oczekiwania, powiedział w środę rosyjskiej redakcji BBC News, że doszło do „przegrzania" atmosfery, bowiem – jak zauważył – wszyscy czekają, że coś nastąpi, a być może nie stanie się nic.

Ukraińscy marynarze uwięzieni w Rosji. FSB zebrała 20 tomów akt

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa zakończyła śledztwo w sprawie aresztowania ukraińskich marynarzy. Sformułowano zarzuty dotyczące...

zobacz więcej

Media w Rosji podawały w ostatnich dniach, powołując się na pewne źródła, iż jest możliwe, że marynarze zostaną przekazani do ojczyzny po tym, jak zapadnie wobec nich wyrok sądowy.

– Jest bardzo prawdopodobne, że gdy sąd wyda w sprawie marynarzy ostateczną decyzję, a Moskwa nie jest zainteresowana przeciąganiem tego procesu, zostaną oni przekazani Ukrainie właśnie w charakterze gestu dobrej woli – przekazało źródło, cytowane przez dziennik „Izwiestija”.

Temat aresztowanej załogi trzech okrętów wojennych poruszył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w niedawnej rozmowie telefonicznej z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że choć kwestia ta pozostaje „na agendzie”, to „negocjacje o wymianie marynarzy ukraińskich nie są prowadzone”.

Na szczycie G20 w Osace w ostatnich dniach czerwca Putin mówił, że w sprawie marynarzy nie podjęto decyzji i trwa postępowanie sądowe. – Będziemy o tym potem decydować. Najważniejsze, żeby nie nastąpiło to w ramach kampanii przedwyborczej na Ukrainie, aby takie procesy nie były związane z tematyką ukraińskiej polityki wewnętrznej – dodał. Wybory parlamentarne na Ukrainie odbędą się w najbliższą niedzielę.

24 marynarzy Ukrainy zostało aresztowanych 25 listopada przez siły rosyjskie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Władze Rosji twierdzą, że trzy niewielkie okręty, na których znajdowała się załoga, przekroczyły nielegalnie granicę rosyjską. Marynarzom grozi kara do sześciu lat pozbawienia wolności. Władze Ukrainy uważają ich za jeńców wojennych, którzy nie mogą stawać przed sądem.

źródło:

Zobacz więcej