Posłowie PiS: Reformy i zmiany w UE będą teraz zależeć od Polski

Zjednoczona Prawica z optymizmem patrzy na relacje Polski i Brukseli po wyborze Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej. – Jeśli jej wybór był uzależniony od poparcia polskiej delegacji, to również w przyszłości jakiekolwiek reformy czy zmiany w Unii Europejskiej będą wymagały akceptacji polskiej delegacji – powiedział portalowi tvp.info poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Müller: Poparcie dla von der Leyen było uzależnione od ostatnich rozmów

Nasze poparcie dla Ursuli von der Leyen na szefową KE było w jakimś sensie uzależnione od rozmów, które toczyły się we wtorek i w ostatnich dniach;...

zobacz więcej

Dotychczasową minister obrony Niemiec chwali były wiceminister obrony narodowej Polski Bartosz Kownacki. – Miałem okazję poznać panią minister i bardzo pozytywnie ją oceniam. Nie zajmowałem się tak sprawami międzynarodowymi jak inni ministrowie, ale miałem relacje o rozmowach, spotkaniach i decyzjach, które zapadały. Były racjonalne – stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS Bartosz Kownacki.

– Myślę, że pani przewodnicząca ma pewien potencjał godzenia, a nie dzielenia państw członkowskich i wyjdzie z polityki twardego jądra, którą wprowadziła kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron. Liczymy, że współpraca będzie bardziej horyzontalna – powiedział portalowi tvp.info parlamentarzysta PiS Jan Mosiński.

Posłowie opozycji doceniają fakt, że delegacja PiS w Parlamencie Europejskim poparła kandydaturę Ursuli von der Leyen na funkcję szefowej Komisji Europejskiej, ale nie wierzą w ocieplenie na linii Warszawa-Bruksela.

– Nie odstąpi od praworządności. Myślę, że PiS boli, że zagłosowali za osobą, która dalej będzie pilnować praworządności. Nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Unii Europejskiej – powiedział dziennikarzowi portalu tvp.info poseł Artur Dunin z PO.

– Jeżeli chodzi o poglądy pani Ursuli von der Leyen, to one nie idą w parze z poglądami wielu czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Na przykład poparcie dla związków partnerskich czy stanie na straży praworządności – uważa z kolei Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej.

źródło:
Zobacz więcej