Z sześcioma promilami trafiła do szpitala. Lekarze: Musiała wypić co najmniej litr

Zatrucia metanolem bardzo często okazują się śmiertelne (fot. Shutterstock/Kzenon)

Kobieta w średnim wieku trafiła na toksykologię jednego z łódzkich szpitali, mając sześć promili alkoholu metylowego we krwi. Nie ucierpiała jednak na skutek wypicia śmiertelnej dawki trucizny; nie straciła również wzroku. Zdaniem lekarzy musiała wypić około litra metanolu, aby mieć takie stężenie we krwi. Jest dializowana. O sprawie pisze portal „Expressu Ilustrowanego”.

Biegł pod pociąg. Miał cztery promile. Sekundy dzieliły go od śmierci

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei uratowali w ostatniej chwili mężczyznę, który próbował rzucić się pod nadjeżdżający pociąg. Wszystko rozegrało...

zobacz więcej

Kobieta trafiła do szpitala kilka godzin po spożyciu alkoholu. Poza delirką alkoholową nie miała innych objawów zatrucia.

Lekarze podejrzewają, że mogła pić również etanol, który powstrzymał rozkład alkoholu metylowego. Osoby, które przeżywają takie zatrucie, bardzo często tracą wzrok.

Po wypiciu alkoholu metylowego w organizmie rozwija się kwaśnica metaboliczna, która uszkadza mózg. Może dojść wtedy do zaburzenia oddychania, zatrzymania krążenia. Kobiecie szczęśliwie nic się nie stało.

Co roku z powodu zatrucia toksycznym alkoholem hospitalizowanych jest od kilku do kilkunastu pacjentów.

Od 2014 r. w sprzedaży detalicznej nie ma już płynów zawierających alkohol metylowy.

W hurtowniach można kupić substancję z zawartością metanolu w dużych opakowaniach. Producenci zabezpieczają się przed ewentualnymi konsekwencjami takiej sprzedaży przez zamieszczanie informacji na produkcie, że jest to środek do profesjonalnego użycia.

źródło:
Zobacz więcej