Sędzia uznał, że promocja LGBT jest zgodna z wiarą katolicką. Dlatego skazał drukarza

Wykonanie zlecenia, zdaniem sędziego Cesarza, nie pozostawało w oczywistym konflikcie z wiarą katolicką (fot. Shutterstock/ Chutima Chaochaiya)

„Drukarz z Łodzi został skazany, bo zdaniem Sądu Najwyższego cele fundacji założonej m.in. przez Annę Grodzką, której prezes określał się jako »pedofil«, nie są »oczywiście sprzeczne« z… zasadami wiary katolickiej” – informuje „Gazeta Polska” powołując się na akta sprawy. Jak wynika z relacji tygodnika, sędzia dokonał tendencyjnej egzegezy Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Gadżety erotyczne w podstawówce. Radni pytają Trzaskowskiego o patronat nad imprezą

– Żądamy wyjaśnień od prezydenta Warszawy w zakresie faktu udzielenia patronatu temu wydarzeniu - powiedział radny PiS Sebastian Kaleta podczas...

zobacz więcej

Drukarz z Łodzi został skazany przez sąd rejonowy, a potem okręgowy na grzywnę za odmowę wydrukowania materiałów Fundacji LGBT Business Forum założonej przez Annę Grodzką, Lalkę Podobińską i Andrzeja Citaka. Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro złożył do Sadu Najwyższego kasację od wyroku. SN ją oddalił; o kulisach tej decyzji pisze „Gazeta Polska”.

„Skład na czele z sędzią Krzysztofem Cesarzem stwierdził, że osobie wierzącej wolno odmówić wykonania usługi, jeśli jej świadczenie »pozostaje w oczywistym konflikcie« z przekonaniami religijnymi oraz jest »oczywiście sprzeczne« z zasadami jego wiary. Natomiast »indywidualny światopogląd czy subiektywne rozumienie wyznawanej religii nie mogą stanowić uzasadnionej przyczyny odmowy świadczenia«” – czytamy w „GP”.

By udowodnić, że drukarz „powołał się na przekonania religijne w oparciu o jego subiektywne odczucia”, sąd powołał się na fragment Katechizm Kościoła Katolickiego nakazujący wiernym traktowanie osób o skłonnościach homoseksualnych „z szacunkiem, współczuciem i delikatnością” (KKK 2358). Z artykułu „Gazety Polskiej” wynika, że sędzia Krzysztof Cesarz odniósł ten nakaz nie do osób o skłonnościach homoseksualnych”, co do głoszących ideologię LGBT.

Tygodnik podkreśla, że sąd zupełnie pominął dwa sąsiadujące z cytowanym punkty KKK: „Punkt 2357 określa akty homoseksualizmu jako »sprzeczne z prawem naturalnym« i stwierdza, że »w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane«” – wskazuje gazeta.

Redaktorzy cytują również punkt 2359, który „mówi, że »osoby homoseksualne są wezwane do czystości« i zaleca, by »przez modlitwę i łaskę sakramentalną« przybliżały się do »doskonałości chrześcijańskiej«”.

Przypadków dyskryminacji w Ikea jest więcej? „Oczekujemy przeprosin polskiej opinii publicznej”

Zwolnienie pracownika w związku z wyrażoną przez niego opinią dotyczącą akcji propagującej ideologię LGBT jest w mojej ocenie dyskryminacją i łamie...

zobacz więcej

„Gazeta Polska” przypomina pominięte przez sędziego Cesarza faktów o Fundacji LGBT Business Forum.

„Dla sądu powinna to być wiedza kluczowa, bo jak sam napisał w uzasadnieniu, »prawo do postępowania zgodnie z własnym sumieniem nie doznaje ograniczenia, jeżeli wykonanie usługi w sensie obiektywnym nie pozostaje w oczywistym konflikcie ze wskazanymi wyżej wartościami, przy czym ewentualne wystąpienie takiego konfliktu powinno być oceniane w realiach faktycznych konkretnej sprawy«” – napisano w tygodniku.

Artykuł przypomina wypowiedzi jednego z założycieli fundacji i jej prezesa (m.in. „ja dla przykładu jestem transem i pedofilem. I spoko, żyje mi się z tym całkiem fajnie”), deklarowaną wrogość wobec wiary katolickiej czy rolę „Fundacji LGBT Business Forum w wydarzeniach towarzyszących Paradom Równości i w jaki sposób podczas owych parad dochodzi nie tylko do krytyki Kościoła, ale także wyszydzania religii i wręcz profanacji”.

„Prezydent Białegostoku stosuje podwójne standardy”. Chodzi o marsz LGBT

– Istnieje obawa, że prezydent Białegostoku faworyzuje LGBT, a przy tym ukrywa dowody lub być może ukrywają je urzędnicy, na jego polecenie – mówi...

zobacz więcej

Prezentując sylwetkę sędziego Cesarza tygodnik informuje, że był on działaczem PZPR, nie oddał legitymacji nawet po 13 XII, a „w drugiej połowie lat 80. uzyskał dostępne tylko dla wybrańców władzy zezwolenie na pływanie morskie, otwierające drogę do podróży do krajów za żelazną kurtyną”.

Jego ojciec, Marian Cesarz, w pierwszych latach po wojnie służył w KBW (jako zastępca dowódcy zwiadu), zwalczał żołnierzy wyklętych i uczył się w Oficerskiej Szkole Informacji Wojskowej – twierdzi tygodnik.

26 czerwca 2019 r. Trybunał Konstytucyjny uznał przepis, na podstawie którego skazano drukarza, za sprzeczny z Ustawą Zasadniczą. „Gazeta Polska” podkreśla, że chodzi o „artykuł Kodeksu wykroczeń pochodzący z głębokiego PRL”.

źródło:
Zobacz więcej