Biegł pod pociąg. Miał cztery promile. Sekundy dzieliły go od śmierci

Interweniowali funkcjonariusze SOK (fot.SOK)

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei uratowali w ostatniej chwili mężczyznę, który próbował rzucić się pod nadjeżdżający pociąg. Wszystko rozegrało się na stacji Zgorzelec Miasto. 33-latek miał ponad cztery promile alkoholu.

Zabił brata. Najpierw odbyli „szczerą rozmowę” przy alkoholu

Sąd w Starogardzie Gdańskim zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Krzysztofa P. 26-latek podczas kłótni zabił nożem brata.

zobacz więcej

O sprawie poinformował w rozmowie portalem tvp.info Marcin Żywiołek z Komendy Głównej SOK. Do zdarzenia doszło we wtorek na stacji w Zgorzelcu.

– Funkcjonariusze z Posterunku w Węglińcu otrzymali zgłoszenie o nieprzytomnej osobie leżącej na krawędzi peronu. Po przybyciu na miejsce zastali nieprzytomnego mężczyznę, od którego wyczuwalna była silna woń alkoholu – informuje.

Sokiści ocucili 33-latka, ten oświadczył, że chce się zabić rzucając pod nadjeżdżający pociąg. – Chwilę później mężczyzna niespodziewanie wyrwał się funkcjonariuszom i próbował wskoczyć prosto pod koła rozpędzonej lokomotywy. W ostatniej chwili zdołali powstrzymać zdesperowanego 33-latka – relacjonuje Żywiołek.

Na miejsce przybyło pogotowie i policja. Niedoszły samobójca miał w wydychanym powietrzu 4,1 promila alkoholu. Odmówił pomocy medycznej i został przekazany do dyspozycji Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu.

źródło:
Zobacz więcej