„Alarm!”: Śmierć czyha nad wodą

Już 136 osób utopiło się od początku czerwca w Polsce. Dzieje się tak, chociaż policja i ratownicy apelują, by do wody wchodzić tylko w miejscach strzeżonych. Skąd więc tak tragiczne statystyki? Niestety, przyczyny tragedii są niezmienne – to przede wszystkim brawura i alkohol. Ratownicy radzą w programie „Alarm!”, jak uniknąć niebezpieczeństwa.

23-latek utonął na strzeżonym kąpielisku. Dramat rozegrał się na oczach kolegi

Na kąpielisku nad jeziorem Nierzym niedaleko Gorzowa Wlkp. utopił się 23-latek. Młody człowiek pływał i nagle zniknął pod wodą. Jego ciało wyłowili...

zobacz więcej

– Nawet jeżeli jesteśmy dobrymi pływakami, może nas zgubić brawura. Kąpiel w basenie, na pływalni, różni się warunkami od tych, które możemy spotkać na otwartym morzu. Silne falowanie, prądy wsteczne, dno, którego nie znamy, to wszystko może sprawić, że przecenimy swoje umiejętności, a stąd już tylko krok od tragedii – ostrzega Grzegorz Pawelec, rzecznik Gdańskiego Ośrodka Sportu.

Niefrasobliwość nad wodą grozi utonięciem, ale również paraliżem. Taki los spotkał 28-letniego Kamila Skoczenia, który skoczył „na główkę” w miejscu, gdzie woda sięgała kostek.

– To było na wieczorze kawalerskim, po całonocnej imprezie. Nad ranem uznałem, że fajnym pomysłem będzie skoczyć do wody i tak zrobiłem. Kręgosłup uszkodzony, rdzeń uszkodzony, niedowład nóg, częściowy niedowład rąk… – opowiada.


źródło:
Zobacz więcej