„GW” zamieściła sprostowanie do tekstu o działce Morawieckich

Gazeta podawała, że działka warta jest dziś „nawet sto razy więcej” niż w momencie zakupu (fot. Shutterstock/Anna Gawlik, zdjęcie ilustracyjne)

„Gazeta Wyborcza” opublikowała sprostowanie do tekstu Jacka Harłukowicza na temat działki premiera Mateusza Morawieckiego. Pisano w nim, że kupiona w 2002 r. działka warta jest dziś „nawet sto razy więcej” niż w momencie zakupu. „Stwierdzenie jest nieprawdziwe” – napisano w sprostowaniu.

Kontrowersje ws. tekstu „GW”. Grunty Morawieckiego wyceniła działaczka KE

- W 2002 r. Mateusz Morawiecki kupił grunty od Kościoła. Dziś wyceniane są sto razy więcej, na ok. 70 mln – napisała „Gazeta Wyborcza”. Jak się...

zobacz więcej

Jak podaje portal wpolityce.pl, sprostowanie zamieszczono na siódmej stronie poniedziałkowego wydania „GW”, na wniosek premiera i jego żony, Iwony Morawieckiej.

Sprostowanie odnosi się do artykułu Harłukowicza pt. „Jak Morawiecki i jego znajomi działki od Kościoła kupowali i się bogacili. Dziś wszyscy odmawiają odpowiedzi”, który ukazał się w „Wyborczej” 17 czerwca br.

Jak napisano, stwierdzenie zawarte w artykule Harłukowicza, że „15-hektarowa działka wrocławskiej parafii garnizonowej »za którą Mateusz Morawiecki w 2002 roku zapłacił 700 tys. złotych« (…) jest warta »dziś nawet sto razy więcej« jest nieprawdziwe”.

Dodano, że w dniu 11 czerwca br. rzeczoznawca majątkowy wycenił wartość działki na 14 mln 349 tys. zł.

W czerwcowym artykule redaktor „GW” nawiązywał do wcześniejszego tekstu gazety. W maju br. „Wyborcza” pisała, że przyszły premier wraz z żoną w 2002 roku kupili we Wrocławiu od Kościoła 15 ha gruntów za 700 tys. zł. Jak pisano w tekście, później rzeczoznawca miał ocenić, że nieruchomość już w 1999 r. warta była prawie 4 mln zł. Zdaniem gazety, obecnie grunty miały być wyceniane nawet na sto razy więcej niż w momencie zakupu, czyli na ok. 70 mln zł. Jak się okazało, za tak wysoką wyceną stoi wrocławska działaczka tzw. totalnej opozycji, Marlena Joks występująca w artykule w roli eksperta.

W trakcie konferencji prasowej zorganizowanej po ukazaniu się artykułu Morawiecki zapewniał, że nie ma nic do ukrycia. – Bardzo chętnie przywitałbym też takie zmiany, takie regulacje, żeby cały majątek, również współmałżonków, był prezentowany – zaznaczył.

źródło:
Zobacz więcej