Spowodował śmiertelny wypadek pod wpływem alkoholu i narkotyków. Surowy wyrok

Sprawa apelacyjna Marcina K. w Kielcach (fot. PAP/Piotr Polak)

Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji, skazujący na osiem lat więzienia 35-letniego Marcina K., który po pijanemu i po narkotykach, nie mając prawa jazdy, spowodował wypadek – zginęła w nim jedna osoba, a sześć zostało rannych.

Śmiertelny wypadek na drodze. Sprawca był pod wpływem narkotyków

Dwie osobówki zderzyły się na drodze krajowej nr 25 w Sępólnie Krajeńskim w województwie kujawsko-pomorskim. Nie żyje jeden z kierowców. Pasażerka...

zobacz więcej

Wtorkowy wyrok jest prawomocny.

Do wypadku doszło w kwietniu ub.r. w miejscowości Oksa w powiecie jędrzejowskim (Świętokrzyskie). Wcześnie rano na skrzyżowaniu ulic Kościelnej i Kościuszki zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Kierowca opla nie zastosował się do znaku „stop” i uderzył w prawidłowo jadącego hyundaia. W wyniku zdarzenia 24-letni mężczyzna – pasażer hyundaia – zginął na miejscu, a sześć innych osób oraz kierowca, który doprowadził do zderzenia, zostało rannych.

Sprawca wypadku był pijany. Miał przeszło promil alkoholu w organizmie. Tuż po wypadku Prokuratura Rejonowa w Jędrzejowie postawiła Marcinowi K. zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

W akcie oskarżenia zarzucono K. umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jako że „kierując w stanie nietrzeźwości i po użyciu substancji psychotropowej, nie zatrzymał się przed znakiem »stop«, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu innemu pojazdowi, w wyniku czego doszło do ich zderzenia”. Na dodatek K. nigdy nie miał prawa jazdy.

W lutym Sąd Rejonowy w Jędrzejowie uznał Marcina K. winnym popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę ośmiu lat więzienia. Sąd orzekł także wobec K. dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów oraz zwrócenie poniesionych kosztów sądowych oskarżycielom posiłkowym – to osoby, które były poszkodowane w wypadku i bliscy zmarłego mężczyzny.

Sędzia, która spowodowała wypadek po pijanemu, usunięta ze stanu sędziowskiego

Sędzia Beata B,. która w 2017 r. spowodowała wypadek drogowy, jadąc samochodem pod wpływem alkoholu, została ostatecznie usunięta ze stanu...

zobacz więcej

Apelację od wyroku wnieśli obrońca oskarżonego oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych. Wszyscy kwestionowali wcześniejszą ocenę dowodów i postulowali uchylnie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Kwestionowano także wysokość kary.

Pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych wnieśli z kolei o wymierzenie surowszej kary, niż sąd I instancji.

Prokuratura wniosła o nieuwzględnienie apelacji obrony i przyłączyła się do apelacji i wniosków pełnomocników oskarżycieli posiłkowych procesu.

Kielecki sąd utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Jak uzasadniał sędzia Leszek Grzesiak, w kwestii uchylenia wyroku żadna z apelacji nie zasługiwała na uwzględnienie. „Sąd pierwszej instancji w sposób staranny zgromadził materiał dowodowy i poddał go wnikliwej ocenie. Ocena, którą zaakceptował sąd odwoławczy, dotyczy także oceny dowodów w postaci opinii biegłych” – wskazał.

Kielecki sąd uznał wcześniejsze ustalenia, że oskarżony poruszał się pojazdem w terenie zabudowanym z prędkością ok. 46 km na godzinę. – Oskarżony jako kierowca zachował się w sposób skrajnie nieodpowiedzialny – poruszał się bez uprawnień, w stanie nietrzeźwości i po spożyciu środku odurzających. Zbliżając się do drogi z pierwszeństwem przejazdu, nie zatrzymał się i nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo poruszającemu się pojazdowi. Doprowadził do zdarzenia i odpowiada za jego skutki – mówił sędzia.



Odnosząc się do wymiaru kary sąd podniósł, że surowość orzeczonej kary to nie „w liczbach bezwzględnych wymiar kary pozbawienia wolności czy kary grzywny”, a zakres wykorzystania sankcji karnej za dane przestępstwo. W tym wypadku oskarżonemu groziło od dwóch do 12 lat więzienia.

– Skoro wymierzono karę ośmiu lat pozbawienia wolności – która przekracza połowę sankcji karnej, oscyluje raczej w górnych granicach zagrożenia – stąd decyzja sądu odwoławczego, że kara spełnia wymogi określone w kodeksie karnym – zaznaczył sędzia Grzesiak.

źródło:

Zobacz więcej