Polska aplikacja dla NASA. Pozwala „przenieść się” na Księżyc i spacerować z Armstrongiem

Aplikacja Apollo's Moon Shot powstała, by uczcić 50. rocznicę lądowania na Księżycu (fot. Materiały prasowe Immersion)

Spacer z Neilem Armstrongiem, „przejście przez portal” na powierzchnię Księżyca czy podglądanie startu rakiety Saturn V z bliska – to jedne z możliwości nowej aplikacji polskiej firmy. Apollo’s Moon Shot – bo tak nazywa się mobilny program – autorstwa warszawskiego Immersion powstało na zlecenie NASA i Instytutu Smithsonian. Projekt ma uczcić 50. rocznicę lądowania na Księżycu.

Dwa polskie satelity opuściły Międzynarodową Stację Kosmiczną

Dwa polskie satelity: KRAKsat zbudowany przez studentów, oraz Światowid – pierwszy polski satelita komercyjny i obserwacyjny, w środę kilka minut...

zobacz więcej

Znaczna część osób obecnie nie pamięta już wydarzeń z lipca 1969 r., kiedy załoga misji Apollo 11 wylądowała na Księżycu. Przed telewizorami śledziło to wtedy miliony widzów. Teraz, dzięki aplikacji polskiej firmy, można z powrotem przenieść się w czasie i wrócić do tamtych emocji.

Aplikacja pozwala na śledzenie kolejnych etapów podróży na Księżyc oraz zawiera archiwalne nagrania astronautów i pracowników kontroli lotów.

Największe wrażenia robią jednak funkcje wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość, które pozwalają na przejście przez kosmiczny portal na powierzchnię Księżyca, dołączenie do astronautów i obejrzenie lądownika z bliska – ocenił portal businessinsider.com.pl. Można także zobaczyć Neila Armstronga wychodzącego ze statku i wygłaszającego słynne słowa.

– Nasza aplikacja to kompendium wiedzy, które wykorzystuje AR, by w ciekawy sposób opowiedzieć całą historię Apollo i wyścigu kosmicznego. Zaprojektowaliśmy wszystkie sceny i każdą grę. Każdy element, który znalazł się w aplikacji, przeszedł przez rygorystyczną kontrolę ekspertów NASA. Testował ją m.in. syn Neila Armstronga – powiedział Piotr Baczyński, CEO Immersion, cytowany przez businessinsider.com.pl.



Od zleceniodawców – Nasa i Instytutu Smithsonian – firma dostała ogromne ilości materiały, który był podstawą dla powstającej aplikacji – dziesiątki dokumentów, zdjęcia, filmy czy nagrania wideo. Polski zespół pojechał także do muzeum w Waszyngtonie, gdzie mógł ze wszystkich możliwych stron obfotografować kombinezony astronautów i model lądownika. – W aplikacji znajduje się kilka skanów 3D, ale większość modeli to żmudna praca naszych artystów 3D – powiedział źródłu Baczyński. Jak czytamy dalej, zdaniem CEO firmy „prawdziwym wyzwaniem było realistyczne odtworzenie skomplikowanego sprzętu wykorzystanego w misji Apollo 11, zarówno ogromnych pojazdów jak mierząca 110 metrów rakieta Saturn V, jak i malutkich urządzeń za pomocą których przeprowadzano eksperymenty na powierzchni Księżyca. Podobnie sama powierzchnia naszego satelity została odtworzona z dbałością o każdy krater w pobliżu miejsca lądowania”.

źródło:
Zobacz więcej