Krasnodębski: Nie pozwolimy, by ktokolwiek dyktował nam kandydatury na unijne stanowiska

W poniedziałek wieczorem europarlamentarzyści ponownie odrzucili kandydaturę byłej premier Beaty Szydło na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia w PE (PAP/Radek Pietruszka)

Liderzy europarlamentarnych frakcji nie panują nad swoimi posłami; ciężko umówić się na poparcie wystawianych kandydatur – ocenił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Krasnodębski w rozmowie z portalem tvp.info. To komentarz do odrzucenia kandydatury Beaty Szydło na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych. Rekomendowana przez frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) była premier po raz drugi ubiegała się o to stanowisko.

Beata Szydło nie została wybrana na przewodniczącą komisji zatrudnienia PE

Była premier, europosłanka Beata Szydło z PiS po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw...

zobacz więcej

– To nie pierwszy taki przypadek, kiedy padają zapewnienia, a później okazuje się, że wynik głosowania jest inny niż obiecywano – powiedział Zdzisław Krasnodębski. Przypomniał wcześniejsze głosowania: dotyczące stanowiska wiceprzewodniczącego PE, o które on sam się ubiegał, czy zeszłotygodniowe głosowanie nad kandydaturą Beaty Szydło, które również – mimo zapewnień – zakończyło się niepowodzeniem.

Jak stwierdził były przewodniczący PE, „nikt nie kwestionował, że stanowisko przewodniczącego komisji zatrudnienia należy się frakcji EKR”. – Pojawiały się jednak głosy, że europosłowie mogą nie poprzeć przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości – dodał.

– Nie możemy sobie pozwalać, by nie wystawiać swoich kandydatów, by ktokolwiek dyktował nam kandydatury na unijne stanowiska – stwierdził Krasnodębski.

Jeszcze przed głosowaniem mówiło się, że wynik dzisiejszego głosowania może zaważyć nad poparciem europosłów frakcji EKR dla kandydatury Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej. Jak zapewnił Zdzisław Krasnodębski, będzie to z pewnością przedmiotem dyskusji w gronie frakcji. – Nasze wątpliwości dotyczące tej kandydatury wzrosły – przyznał.

Zaznaczył, że decyzja o poparciu należy do całej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów choć nie spodziewa się zmiany stanowiska w tej sprawie.

Inną kwestią jest poparcie dla Ursuli von der Leyen w całym europarlamencie, którego losy wciąż nie są przesądzone.

– Mówi się o propozycji kandydatury Kristaliny Gieorgiewej z Bułgarii, wiceprezes Banku Światowego – przyznał.

źródło:
Zobacz więcej