Czarnecki: To ciąg dalszy zemsty za Timmermansa

Europoseł został zapytany, czy wystawienie po raz drugi tej samej kandydatki nie wiązało się z ryzykiem (fot. PAP/Radek Pietruszka)

– Słyszymy teraz, że lewica ma zgłosić własnego kandydata na szefa komisji, co byłoby wręcz kradzieżą stanowiska. Argumentowanie jednego z europosłów, którzy głosowali przeciw pani premier, że stanowisko będzie dalej dla EKR-u, ale dla polityka, który przestrzega wartości demokratycznych, jest skandaliczne; to oszczerstwo – powiedział portalowi tvp.info europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Polityk odniósł się do niewybrania Beaty Szydło po raz drugi na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamencie Europejskim.

Beata Szydło nie została wybrana na przewodniczącą komisji zatrudnienia PE

Była premier, europosłanka Beata Szydło z PiS po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw...

zobacz więcej

Zdaniem Czarneckiego doszło do złamania zasad demokracji przez polityków, którzy „mają jej pełne usta”.

– To stanowisko według parytetów należało się frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), która zadecydowała, że dwa stanowiska przewodniczących przypadną delegacjom belgijskiej i polskiej. My uznaliśmy, że miejsce zarezerwowane dla delegacji polskiej powinno przypaść pani premier, która była twarzą polityki społecznej w Polsce – powiedział Czarnecki.

Europoseł dodał, że w ramach EKR panowała pełna solidarność z Polakami. Jak powiedział, „socjaliści próbowali wyłowić z grupy Niemca – tak, żeby zaproponować mu kandydowanie, jednak delegacje narodowe okazały solidarność z Polakami”.

– Słyszymy teraz, że lewica ma zgłosić własnego kandydata na przewodniczącego komisji, co byłoby wręcz kradzieżą stanowiska – powiedział.

Czarnecki został zapytany, czy wystawienie po raz drugi tej samej kandydatki nie wiązało się z ryzykiem. – Ryzyko jest częścią polityki, to oczywiste. Uznaliśmy jednak, że należy to uczynić. Był to pewien test, na ile poszczególne formacje akceptują demokratyczne reguły gry – odpowiedział Ryszard Czarnecki.

W rozmowie padło również pytanie o ewentualną rolę Roberta Biedronia (Wiosna) w sprawie.

– Robert Biedroń jest nowym europosłem i nie wie, że jest taka tradycja, że Polacy głosowali na Polaków. On tę tradycję złamał, źle to o nim świadczy – powiedział Czarnecki.

Beata Szydło będzie ponownie ubiegać się o stanowisko szefowej komisji w PE

Była premier, a obecnie europosłanka Beata Szydło będzie ponownie kandydować na szefową komisji zatrudnienia i spraw socjalnych PE – tę informację...

zobacz więcej

– Ewidentnie był to ciąg dalszy zemsty za Timmermansa – stwierdził Czarnecki.

– Będziemy dalej prowadzić politykę niezależną. Ja rozumiem, że są tacy, którzy oczekują, że będziemy prowadzić politykę tak, by oni byli zadowoleni i wtedy dawaliby nam stanowiska. My prowadzimy politykę obrony polskich interesów. A jeśli komuś się to nie będzie podobało, to będziemy ponosić za to pewną cenę – podsumował europoseł.

Była premier, europosłanka Beata Szydło po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko przewodniczącej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamencie Europejskim.

Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34 parlamentarzystów. Od głosu wstrzymało się dwóch europosłów.

W głosowaniu w zeszłą środę za kandydaturą Beaty Szydło – kandydatką grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – było 21 posłów, przeciw wystąpiło 27, a dwóch wstrzymało się od głosu. Szydło była jedyną kandydatką. Na wniosek socjalistów głosowanie było tajne. Według nieoficjalnych informacji przeciw kandydaturze Szydło głosowali wtedy przedstawiciele frakcji socjalistów, liberałów, Zieloni oraz lewicowa grupa GUE.

źródło:
Zobacz więcej