Niemieckie koncerny tną zatrudnienie. Eksperci: nie czas na panikę

Deutsche Bank poinformował niedawno o planach poważnej redukcji zatrudnienia (fot. PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Niemieckie koncerny tną zatrudnienie, co można odczytać jako zapowiedź recesji. Ekonomiści w Niemczech odradzają jednak popadanie w panikę – informuje na swojej stronie internetowej dziennik „Deutsche Welle”.

Polska gospodarka będzie drugą w UE. Komisja Europejska podnosi prognozy

Komisja Europejska podniosła we wtorek prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na 2019 r. – z 4,2 proc. do 4,4 proc. Utrzymała też prognozę...

zobacz więcej

Największy niemiecki bank – Deutsche Bank – poinformował niedawno o planach poważnej redukcji zatrudnienia do końca 2022 roku. Pracę może stracić około 18 tys. osób. Likwidację miejsc pracy zapowiada też koncern BASF.

Ekonomiści nie są zgodni co do tego, na ile te doniesienia są prognostykiem większych zmian na rynku pracy w Niemczech. Zdaniem szefa Instytutu Gospodarki Światowej z Kilonii Gabriela Felbermayera, nie oznaczają one kompleksowej redukcji miejsc pracy w Niemczech.

„Aktualne osłabienie koniunktury gospodarczej odbija się negatywnie na rynku pracy szczególnie w firmach produkcyjnych. Jednak powodem jest nie tylko koniunktura, lecz także problemy wewnętrzne tych firm” – powiedział Fellbeymayer. „W całej gospodarce liczymy się nie z likwidacją zatrudnienia, lecz ze spowolnieniem zatrudniania nowych pracowników – ocenił.

Również szef Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW) Marcel Fratzscher uważa, że z powodu zapowiedzianych zwolnień pracowników Deutsche Bank czy koncernu BASF nie należy popadać w panikę.

Szef VP-Banku Thomas Gitzel twierdzi natomiast, że „Niemcom grozi recesja; nie tylko wielkie koncerny likwidują miejsca pracy, ale dzieje się to również w małych przedsiębiorstwach”.

źródło:
Zobacz więcej