Prezes Facebooka: Cenzurowaliśmy reklamy pro-life podczas referendum aborcyjnego w Irlandii

Prezes Facebooka Mark Zuckerberg (fot. REUTERS/Stephen Lam)

Facebook, największy na świecie serwis społecznościowy, blokował treści amerykańskich grup pro-life w trakcie ubiegłorocznego referendum ws. aborcji w Irlandii – przyznał prezes portalu Mark Zuckerberg. Jak dodał, podjęcie cenzorskich działań było samodzielną decyzją serwisu, mimo że nie był on do tego zobowiązany prawnie; nie postulował o to także rząd w Irlandii.

O stosunku Facebooka do różnych regulacji prawnych Mark Zuckerberg opowiedział w trakcie swojego przemówienia na dorocznej konferencji Aspen Ideas Festival. Fragment jego wypowiedzi udostępniła na Twitterze Lila Rose, założycielka organizacji pro-life Live Action.

– Podczas wyborów prowadzących do tego referendum, kilka amerykańskich organizacji pro-life próbowało reklamować się w Irlandii, aby wpłynąć na tamtejszą opinię publiczną. (…) Zapytaliśmy więc Irlanczyków: „jak chcecie, żebyśmy to rozwiązali? Nie macie żadnych regulacji prawnych określających, czy tego typu materiały są dopuszczalne w waszych wyborach” – opisał Zuckerberg.

Proces przeciwko Facebookowi w Warszawie. Zarzut: cenzura i dyskryminacja

Zakończyła się pierwsza rozprawa przeciwko Facebookowi mającemu swoją siedzibę w USA i Irlandii, skąd nadzorowane są profile użytkowane w Polsce....

zobacz więcej

Jak dodał, w odpowiedzi irlandzcy urzędnicy przyznali, że nie mają obecnie uchwalonego odpowiedniego prawa, więc serwis powinien podjąć decyzję samodzielnie. Dodał jednak, że sam rząd w Irlandii nie uważał reklam pro-life pochodzących z USA za „niedopuszczalną ingerencję w wybory”.

– Skończyło się na niedopuszczeniu materiałów – przyznał Zuckerberg.

Facebook na całym świecie zmaga się z zarzutami o cenzurę, a sytuacja przytoczona przez prezesa serwisu wzmacnia głosy mówiące o zaangażowaniu politycznym i światopoglądowym technologicznego giganta.

Jak zauważyła założycielka Live Action Lila Rose, słowa Zuckerberga wydają się sprzeczne z jego zeznaniami z kwietnia 2018 roku. Wtedy przed amerykańskim Kongresem zapewniał, że Facebook nie podjął „żadnej dyrektywy, w żadnej ze spraw, które wprowadzamy, która mogłaby stanowić o stronniczości naszych działań”.

źródło:
Zobacz więcej