Policjant zastrzelił nieuzbrojonego mężczyznę. Wrócił do służby, żeby dostać emeryturę 

Philip Brailsford został uniewinniony w 2017 roku (fot. YT/Los Angeles Times)

Amerykański policjant Philip Brailsford, który na początku 2016 roku na korytarzu hotelu w Arizonie zastrzelił 26-letniego Daniela Shavera, został ponownie zatrudniony i wystąpił o policyjne świadczenia – ujawniły amerykańskie media.

Na paczce papierosów zobaczył zdjęcie umierającej żony. Żąda odszkodowania

100 milionów euro odszkodowania domaga się mieszkaniec Włoch, który znalazł na paczkach sprzedawanych w tym kraju papierosów zdjęcie swej zmarłej...

zobacz więcej

28-letni policjant zapewniał w czasie procesu, że w hotelowym korytarzu postępował zgodnie z procedurą, ponieważ wydawało mu się, że podejrzany mężczyzna sięga po broń, kierując swoją rękę w stronę paska. Choć okazało się, że zabity Daniel Shaver nie miał przy sobie broni, Brailsforda uniewinniono w 2017 roku.

W policyjnym raporcie dotyczącym zdarzenia napisano, że policjanci pojawili się w hotelowym pokoju Daniela Shavera po zawiadomieniu, że posiada on karabin. Później okazało się, że była to jedynie wiatrówka.

Już po procesie ujawniono nagrania z kamery znajdującej się na mundurze jednego z funkcjonariuszy, które pokazywały, jak Shaver klęcząc prosił policjantów, by do niego nie strzelali. Mimo to Brailsford oddał w jego kierunku pięć strzałów z karabinu półautomatycznego.

Jak wynika z informacji opublikowanych przez gazetę „Arizona Republic”, Brailsford w sierpniu ubiegłego roku został ponownie zatrudniony w policji, aby dzięki temu ubiegać o dożywotnie świadczenie w wysokości ponad 2,5 tys. dolarów. Pracował 42 dni, po czym złożył wnioski o emeryturę i rentę, w których stwierdził, że cierpi na zespół stresu pourazowego w związku ze strzelaniną.

Rzecznik prasowy departamentu policji w Mesa zapewnił, że „w tym czasie Brailsford nie pełnił funkcji funkcjonariusza policji”.

źródło:
Zobacz więcej