Trwają poszukiwania 5-letniego Dawida. Zabrał go ojciec, który po kilku godzinach już nie żył

W trwających od nocy poszukiwaniach 5-letniego chłopca policjanci wykorzystują wsparcie operatorów dronów i policyjnego śmigłowca – informuje stołeczna policja. Sprawdzamy każdy sygnał. Wszystkie informacje o możliwym miejscu pobytu dziecka można przekazywać pod alarmowy numer 112 – podkreśla. W poszukiwania chłopca od samego początku zaangażowano maksymalne siły i środki – mówi rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

Na widok policjantów wskoczył do wody. Po chwili potrzebował ich pomocy

42-latek odpoczywający na jeziorem na widok policjantów wskoczył do wody. Po chwili zaczął się topić. Miał sporo szczęścia, bo funkcjonariusze,...

zobacz więcej

Zgłoszenie o utracie kontaktu z chłopcem i jego ojcem policja dostała ok. północy od zaniepokojonej osoby z rodziny. Poszukiwania dziecka rozpoczęły się w nocy; funkcjonariusze wykorzystują przy tym psy tropiące.

Jak poinformowała warszawska policja, w poszukiwania zaangażowanych jest wielu funkcjonariuszy. Wykorzystywane jest także wsparcie operatorów dronów oraz policyjnego śmigłowca. „Sprawdzamy każdy sygnał. Wszystkie informacje o możliwym miejscu pobytu dziecka można przekazywać pod alarmowy numer 112” – apelują policjanci.

Jak dowiedzieli się reporterzy TVP Info, zakończyły się policyjne czynności w mieszkaniu dziadków, którzy mieszkają w Grodzisku Mazowieckim. Zdania sąsiadów, co do rodziny są podzielone. Część z nich uważa, że była to bardzo spokojna rodzina, która nie stwarzała problemów. Inni zaś dopatrywali się w tej tragedii znamion pewnego rodzaju konfliktu w rodzinie. Sąsiedzi mówili także, że matka chłopca jest Rosjanką, a dziecko obywatelem Rosji. Te informacje potwierdziła już ambasada rosyjska.

5-letni Dawid został zabrany przez swojego ojca z miejsca zamieszkania ok. godz. 17 w środę. Mężczyzna miał prawa rodzicielskie; ta sprawa nie ma charakteru uprowadzenia. Według informacji policji, przed godz. 21 ojciec najprawdopodobniej odebrał sobie życie.

Informację o śmierci mężczyzny KPP w Grodzisku Mazowieckim otrzymała o godz. 20.52. Mężczyzna zginął potrącony na torach kolejowych. Jak podała warszawska policja, w miejscu tragicznego zdarzenia nie było dziecka.

Policjanci na terenie Grodziska Mazowieckiego znaleźli samochód, którym poruszali się ojciec z dzieckiem. To szara skoda fabia WGM 01K9. Na miejscu pasażera od strony kierowcy na szybie znajduje się zasłona przeciwsłoneczna z logo Zygzaka McQuinna, czerwonej wyścigówki z bajki „Auta”. Zdjęcie samochodu udostępniono na Twitterze warszawskiej policji.

Funkcjonariusze apelują o kontakt do wszystkich, którzy widzieli samochód. Dla policji istotna jest informacja, którędy się przemieszczał.

– Dla nas bardzo ważna informacja dotyczy samego pojazdu bez względu na to, czy znajdował się on w ruchu, czy też był pozostawiony na parkingu – wyjaśnił rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Chłopiec ubrany jest w niebieską bluzę, niebieskie spodnie jeansowe i niebieskie trampki, również z logiem Zygzaka McQueena.

źródło:
Zobacz więcej