Kowalski coraz chętniej bankrutuje. Różnimy się jednak znacznie np. od Niemców

Zdaniem prezesa COIG Jarosława Nowrotka upadłości konsumenckich w Polsce jest nadal zbyt mało (fot. maxpixel.net)

Idziemy na rekord – na to wskazują półroczne dane dotyczące upadłości konsumenckich. W ciągu sześciu miesięcy sądy ogłosiły ich prawie tyle, ile w całym 2016 r. Zdaniem eksperta to za mało. Zapotrzebowanie jest dwa razy większe - pisze „Puls Biznesu”.

Polacy coraz śmielej składają wnioski o upadłość konsumencką

W 2017 r. z upadłości konsumenckiej skorzystało 5471 osób, czyli o 24 proc. więcej niż w roku 2016; na upadłość konsumencką częściej decydują się...

zobacz więcej

Według dziennika fala upadłości osób fizycznych, czyli konsumentów, ciągle wzbiera i nic nie wskazuje na to, aby miała w najbliższym czasie opaść.

„Z danych zebranych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej (COIG) wynika, że w okresie styczeń-czerwiec 2019 r. sądy w Polsce ogłosiły upadłość 3821 osób fizycznych” – czytamy. Jak zaznacza „PB”, w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku wzrost jest ponad 17-proc. (3259).

„Oznacza to, że od 1 stycznia 2015 r. (wtedy pojawiły się realne możliwości uzyskania upadłości konsumenckiej) do połowy 2019 r. ogłoszenie upadłości uzyskało w sądach już 22,5 tys. rodaków uciekających przed spiralą zadłużenia” – podaje gazeta.

Zdaniem prezesa COIG Jarosława Nowrotka upadłości konsumenckich w Polsce jest nadal zbyt mało. „Np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii jest ich kilkadziesiąt tysięcy rocznie. U nas co drugi wniosek jest odrzucany. To wskazuje, że zapotrzebowanie jest dwukrotnie większe” – zauważa.

źródło:

Zobacz więcej