Zmarł ceniony hollywoodzki aktor

Rip Torn został zapamiętany m.in. z roli w filmie „Faceci w czerni” (fot. mat.pras.)

Nie żyje Rip Torn, ceniony amerykański aktor pochodzenia niemieckiego, który miał na koncie nominację do Oscara. Zmarł w swoim domu w Lakeville w stanie Connecticut w wieku 88 lat.

Zmarł ojciec rodziny „Alfa”. Aktor przegrał walkę z chorobą

Max Wright zyskał światową popularność dzięki roli Williego Tannera, ojca rodziny w serialu „Alf”, emitowanego w latach 1986-90. Grał także rolę...

zobacz więcej

Rzecznik prasowy Torna Rick Miramontez poinformował, że aktor odszedł w spokoju; przy jego śmierci były obecne żona Amy Wright i dwie córki. „Jego nadzwyczajna kariera trwała przeszło siedem dekad. Zaczynał od mrocznych ról, ale miał też zapadające w pamięć role komediowe” – przekazano w oświadczeniu.

Elmore Rual Torn Jr. urodził się w 1931 roku w Temple w Teksasie. Aktorstwa uczył się m.in. w słynnym Actors Studio u Lee Strasberga. Po raz pierwszy pojawił się na ekranie jako dentysta w dramacie Elii Kazana „Baby Doll” z 1956 roku.

Z powodzeniem występował zarówno na dużym ekranie, jak i na deskach teatrów. W 1983 roku otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy za rolę w filmie „Cross Creek”, w reżyserii Marsha Turnera. Był też siedmiokrotnie nominowany do nagrody Emmy i raz ją otrzymał, za rolę w telewizyjnym widowisku „The Larry Sanders Show”.

Zagrał także m.in. w filmach „Cincinnati Kid” ze Steve’em McQueenem z 1965 roku czy „Faceci w czerni” z 1997 roku. Jako reżyser zadebiutował w 1988 roku komediodramatem „Telefon” z Whoopi Goldberg.



źródło:
Zobacz więcej