RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Musi płacić alimenty na córkę, mimo że sama się nią opiekuje

Parę dni temu odbyła się rozprawa, kobieta miała nadzieję, że sąd uchyli kuriozalne postanowienie (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Parę dni temu odbyła się rozprawa, kobieta miała nadzieję, że sąd uchyli kuriozalne postanowienie (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Elżbieta Dankiewicz od pół roku musi płacić byłemu mężowi alimenty na córkę, choć sama się nią opiekuje. Parę dni temu odbyła się rozprawa. Kobieta miała nadzieję, że sąd uchyli kuriozalne postanowienie. Tak się jednak nie stało – informuje nto.pl.

„Dłużnik alimentacyjny do ostatniej złotówki pozostanie w rejestrze”

Obecne prawo pozwala na usuwanie z biur informacji gospodarczej danych o dłużnikach alimentacyjnych; w ten sposób wykreślono ich już tysiące. Ale...

zobacz więcej

– Były mąż przyznał na ostatniej rozprawie, że córka mieszka ze mną, więc było dla mnie oczywiste, że sąd zmieni wcześniejsze postanowienie i nie będę musiała płacić alimentów na dziecko, które przecież i tak utrzymuję – mówi portalowi nto.pl Elżbieta Dankiewicz, mama 5-latki.

– Ale sędzia stwierdził, że musi zapoznać się z dokumentami i zakończył rozprawę, więc komornik nadal będzie ściągał mi z konta co miesiąc 500 zł. Już pół roku temu informowałam sąd, jak wygląda sytuacja, dlatego to, co stało się na rozprawie uważam za jawną kpinę. Czy kilka miesięcy to za mało, by sąd zapoznał się z dokumentami, zwłaszcza gdy ojciec dziecka nie wypiera się nawet tego, że córka jest ze mną? – dodaje kobieta.

Jak podaje portal nto.pl kobieta rozstała się z mężem w 2014 r., kiedy dziecko miało trzy miesiące. Formalnie para rozwiodła się dwa lata później. Rozwód odbył się bez orzekania o winie, jednak później konflikt między byłymi małżonkami zaczął narastać.

W wyroku rozwodowym sąd powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej matce, ojciec miał prawo do kontaktów z dzieckiem. Sąd nie ingerował w częstotliwość tych kontaktów; rodzice mieli ustalić je sami. Nie dogadali się, więc kontakty zostały uregulowane sądownie. Matka ich nie respektowała, uznając, że szkodzą dziecku.

Nie płacił alimentów na syna, więc skonfiskowano mu ferrari

Mieszkaniec Kijowa z powodu niezapłaconych alimentów będzie musiał pożegnać się ze swoim ferrari. Luksusowe auto wystawione będzie na licytację. Od...

zobacz więcej

Były mąż pani Elżbiety złożył wniosek o ograniczenie jej władzy rodzicielskiej nad córką. Chciał, by do czasu rozstrzygnięcia sprawy córka mieszkała z nim.

18 grudnia ubiegłego roku sąd – na czas trwania postępowania – powierzył pieczę nad dzieckiem ojcu. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna odebrał dziecko z przedszkola, ale kilka godzin później oddał je matce.

– Były mąż wykazał się wielką perfidią, bo dzień po tym, jak odebrałam od niego córkę, złożył wniosek o alimenty i sąd przyznał mu 500 zł miesięcznie, choć informowałam, że to ja zajmuję się córeczką – opowiada matka.

W marcu ojciec dziecka złożył wniosek o ponad trzykrotne podwyższenie alimentów. Rozprawa odbyła się 28 czerwca.

Jak podaje portal nto.pl kobieta spodziewała się, że sąd nie tylko oddali wniosek, ale też uchyli wcześniejsze zabezpieczenie i ona nie będzie musiała płacić byłemu mężowi alimentów. Tak się nie stało.


– Dla sądu to pewnie sprawa jakich wiele, więc pan sędzia nie zastanowił się nawet, za co będziemy żyć – mówi opolanka. – Wychowuję córkę sama i 500 zł miesięcznie to są dla mnie ogromne pieniądze. A sądowi, jak widać, nie spieszy się z decyzją. Były mąż stwierdził tylko bezczelnie na rozprawie, że podtrzymuje wniosek o trzykrotne podwyższenie alimentów, bo moja rodzina jest majętna, więc nas na to stać.

Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Opolu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej