Wypchnąć Rosję, wesprzeć rozwój. Polska ambasadorem Bałkanów w UE

Premier Mateusz Morawiecki (2L), kanclerz Niemiec Angela Merkel (L), premier Bułgarii Bojko Borisow (2P) oraz premier Macedonii Północnej Zoran Zaew (P) podczas konferencji prasowej szefów rządów Polski, Niemiec, Bułgarii i Macedonii Północnej w ramach Szczytu Bałkanów Zachodnich (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Zorganizowany w Poznaniu Szczyt Bałkanów Zachodnich pokazał, że Polska ma jasną i kompleksową ofertę dla tego regionu i jest jego ambasadorem we Wspólnocie. Warszawa wspiera ambicje reformatorskie tych krajów, apeluje o wyznaczenie im ścieżki umożliwiającej wejście do UE i NATO, a także przedstawia szereg propozycji na zacieśnienie współpracy regionalnej. Oferta ta jest na tyle interesująca, że może wzmocnić współpracę Polski z tym regionem i w dużym stopniu ograniczyć wciąż silne tam wpływy rosyjskie.

Szczyt Bałkanów Zachodnich z udziałem prezydenta i premiera

Śniadaniem wydanym na cześć szefów delegacji krajów Bałkanów Zachodnich z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego rozpoczyna się kluczowy, trzeci...

zobacz więcej

W trwającym od środy, a kończącym się dziś na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP) szczycie, brali udział przedstawiciele państw należących do Procesu Berlińskiego, którego celem jest wspieranie integracji sześciu krajów regionu Bałkanów Zachodnich (Czarnogóra, Serbia, Macedonia Północna, Albania , Bośnia i Hercegowina i Kosowo) z Unią Europejską.

Polska została w zeszłym roku zaproszona do wzięcia udziału w tej inicjatywie, a w tym objęła w niej przewodnictwo. Już wcześniej jednak, rząd PiS przejawiał duże zainteresowanie tym regionem i przedstawiał projekty mające na celu wzmocnienie z nimi współpracy polityczno-gospodarczej, ale także zbliżenie tego regionu z Europą Środkowo-Wschodnią i UE.

O znaczeniu tego szczytu świadczy fakt, że podczas ostatniego dnia spotkania w stolicy Wielkopolski obecni byli oprócz prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego i reprezentantów państw Bałkanów Zachodnich także kanclerz Niemiec Angela Merkel, premierzy Francji Edouard Philippe i Wielkiej Brytanii Theresa May.

Jednym z głównych tematów rozmów było przyspieszenie prac nad rozszerzeniem UE na ten region i przedstawienie mu jasnej perspektywy wejścia do Wspólnoty – o co apelowali polscy gospodarze. Prace te bowiem natrafiają na liczne przeszkody, a sam proces nie posuwa się w zadowalającym obie strony tempie.

Wspólnota otworzyła negocjacje akcesyjne z Czarnogórą w 2012 roku i Serbią w 2014 roku, Macedonia Północna jest krajem kandydującym od 2005, a Albania od 2014 roku. Pod koniec maja Komisja Europejska oceniła, że dwa ostatnie państwa przeprowadziły wymagane reformy, dlatego Rada UE powinna podjąć decyzję o rozpoczęciu z nimi negocjacji akcesyjnych. W zeszłym miesiącu jednak w gronie unijnych ministrowie ds. europejskich zapadła decyzja o odłożeniu negocjacji akcesyjnych do października.

Było to pokłosie silnego oporu w UE wobec rozszerzania się Wspólnoty w tym kierunku – największe wątpliwości wobec tej inicjatywy prezentują Francja, Holandia, Dania i Hiszpania. Rzecznikami otwarcia negocjacji są oprócz Polski m.in Włochy i kraje Europy Środkowo–Wschodniej.

Na brak jasnej deklaracji ze strony Brukseli zwracał uwagę podczas ostatniego dnia szczytu w Poznaniu prezydent Andrzej Duda, który podkreślał, że UE nie powinna tak traktować państw, które „przeprowadzają trudne reformy na drodze ku przyszłej integracji”. – Łamiąc złożone obietnice, Unia podważa wiarygodność całej Wspólnoty. Taki brak konsekwencji będzie wykorzystany przez środowiska antyzachodnie oraz państwa, które dążą do osłabienia euroatlantyckich aspiracji całego regionu – przekonywał prezydent.

Premier: Dobry budżet dla Europy Środkowej będzie dobrym budżetem dla UE

– Bardzo się cieszę z wizyty premiera Andreja Plenkovica w Polsce. To wyraźny dowód przyjaźni polsko-chorwackiej, stosunków pomiędzy naszymi...

zobacz więcej

– Polska nie godzi się na to, aby państwa tego regionu brały udział w biegu, w którym nie widać mety – przypomniał swoje słowa wypowiedziane podczas szczytu państw Europy Południowo-Wschodniej w Tiranie. Andrzej Duda zaapelował przy tym, by to właśnie jasna deklaracja stała się przesłaniem poznańskiego szczytu.

Podobny w brzmieniu apel wystosował dzień wcześniej wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk, który powiedział, że Bruksela otworzyła z tymi państwami negocjacje akcesyjne w październiku. – Polska jest tego orędownikiem i będziemy starali się przekonać do tego pozostałych liderów. Chcemy też namawiać kraje Bałkanów Zachodnich do wdrażania wewnętrznych reform i do stabilizowania sytuacji bilateralnych – chociażby Serbię i Kosowo – zaznaczył wiceminister.

Z kolei szef MSZ Jacek Czaputowicz tłumaczył, że bez obecności we Wspólnocie krajów Bałkanów Zachodnich nie można powiedzieć, by projekt unijny został zakończony. – Rozumiemy znaczenie Bałkanów Zachodnich dla bezpieczeństwa kontynentu. Wiemy, że inni aktorzy, jak Rosja, Turcja czy Chiny – powołując się na związki historyczne, kulturowe, religijne czy więzy gospodarcze – mają wpływ na rozwój regionu i ten wpływ nie zawsze jest w pożądanym przez UE kierunku – akcentował minister.

Szczyt w Poznaniu zbiegł się w czasie z wizytą w Polsce chorwackiej delegacji z premierem tego kraju Andriejem Plenkovićem i ministrem obrony Damirem Krstićevićem. Podczas czwartkowego spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim rozmawiali oni o potrzebie wywalczenia jak najlepszego unijnego budżetu dla krajów Europy Środkowej, co ma się przyczynić do wyrównywania poziomu rozwoju w całej UE, także m.in. poprzez poprawę infrastruktury.

Polska blisko współpracuje z Chorwacją w kwestiach bezpieczeństwa i NATO, a także energetyki. Zauważalny jest duży wzrost współpracy gospodarczej, a polskie inwestycje – jak przyznawał podczas spotkania chorwacki premier – są niezwykle ważne dla rozwoju tamtejszej gospodarki. Chorwacja jest jednym z członków inicjatywy Trójmorza i rzecznikiem rozszerzenia UE na państwa Bałkanów Zachodnich.

Prezydent: Polska opowiada się za polityką solidarności i otwartości

zobacz więcej

Polska zaś wspiera to państwo w jego wysiłkach związanych z wejściem do strefy Schengen. Zagrzeb już teraz blisko współpracuje z Warszawą. Wspomniana inicjatywa Trójmorza, kwestie transportowe, energetyczne i związane ze wzmacnianiem wschodniej flanki NATO pozwalają z nadzieją patrzeć na jeszcze lepszą współpracę z tym państwem w przyszłości.

Tym bardziej, że Chorwacja również obawia się wpływów Kremla w regionie. Podczas wizyty w Polsce Andrej Plenković mówił, że czekanie z rozszerzeniem Unii o kraje Bałkanów Zachodnich wiąże się z ryzykiem, że „jakaś inna siła globalna będzie coraz mocniej wywierała swój wpływ na ten region Europy, sąsiadujący z Unią Europejską”.

W uchwalonej w marcu rezolucji autorstwa europoseł Anny Fotygi z PiS Parlament Europejski wzywał kraje członkowskie do skuteczniejszej walki z wrogą propagandą stron trzecich, w tym Rosji. W deklaracji podkreślono również, że powinny one wspierać kraje stowarzyszone z UE oraz Bałkany Zachodnie w zapewnieniu skutecznej ochrony wyborów przed wrogą działalnością propagandową podmiotów zewnętrznych.

Moskwa nadal wykorzystuje Bałkany Zachodnie jako pole rywalizacji z Zachodem, a także obszar potencjalnej prowokacji czy rozbudzenia konfliktu, co może nieść ze sobą poważne reperkusje dla całej Europy.

Kreml największe wpływy posiada w Serbii, które umacnia również dzięki wciąż nierozwiązanemu konfliktowi z Kosowem. Władze w Belgradzie starają się lawirować pomiędzy Moskwą i Zachodem, co jednak skutecznie utrudnia i opóźnia proces akcesyjny. Brak porozumienia z Prisztiną stanowi dziś główny hamulec dla rozwoju tego państwa.

Takie inicjatywy jak szczyt w Poznaniu nie staną się natychmiastowym remedium dla rozwiązania problemu, który trawi ten region od długiego czasu. Są jednak jasnym komunikatem zarówno dla mieszkańców Serbii i Kosowa, jak i pozostałych państw Bałkanów Zachodnich, że mają przyjaciół w Europie, w UE i że mogą liczyć na współpracę i wsparcie. Polska ze swoją polityką wzmacniania sojuszy w regionie, a także popierania rozszerzania UE staje się dziś liderem we współpracy z tymi państwami.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia.

źródło:
Zobacz więcej