Wybory 2020

PKW: Andrzej Duda: 43,50, Rafał Trzaskowski: 30,46

Burmistrz Amsterdamu planuje zmiany w dzielnicy czerwonych latarni

Będą to największe zmiany w holenderskim seksprzemyśle (fot. Shutterstock/S.Borisov)

Burmistrzyni Amsterdamu Femke Halsema ogłosiła, że planuje zmiany w słynnej dzielnicy czerwonych latarni, by chronić osoby świadczące usługi seksualne; nie wyklucza zlikwidowania wystaw w oknach, w których kobiety prezentują się przechodniom.

Funkcjonariusze współpracowali z sutenerami. Dzięki nim funkcjonowała agencja towarzyska

Biuro Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymało sześciu funkcjonariuszy z Myślenic, podejrzanych m.in. o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie...

zobacz więcej

Zdaniem pierwszej kobiety na stanowisku szefa władz Amsterdamu podjęcie pewnych środków jest konieczne ze względu na zmiany społeczne, w tym coraz częstszy handel ludźmi i rosnącą liczbę turystów odwiedzających dzielnicę; wielu z nich wbrew panującym tam zasadom robi zdjęcia kobietom i nagrywa filmy z ich udziałem, a potem publikuje je w internecie.

Agencja Reutera podkreśla, że będą to największe zmiany w holenderskim seksprzemyśle, odkąd państwo to zalegalizowało prostytucję prawie 20 lat temu.

– Do zmian zmuszają nas okoliczności, ponieważ Amsterdam się zmienia – powiedziała Halsema. – Myślę, że wiele spośród kobiet, które tam pracują, czuje się upokarzanych, wyśmiewanych – wyznała.

Władze Amsterdamu w raporcie o przyszłości prostytucji w tym mieście rozważają różne scenariusze zmian w tej dzielnicy wąskich alejek i kanałów, w której można skorzystać z usług seksualnych. Mowa m.in. o zlikwidowaniu 330 okien wystawowych wychodzących na ulice, z których prostytutki zachęcają klientów do skorzystania z ich usług, o zredukowaniu liczby domów publicznych w centrum miasta czy zamknięciu ich wszystkich, przeniesieniu w inne miejsce i utworzeniu większej liczby lokali o tym charakterze, gdzie kobiety mogłyby pracować legalnie.

Możliwe jest również rozwiązanie stosowane – jak podkreśliła burmistrzyni – w Hamburgu, czyli szersza propozycja utworzenia „erotycznej strefy miejskiej”, do której wchodziłoby się przez specjalne bramki wejściowe.

Kobiecy gang „Roksany” zarobił miliony na prostytucji

Kilkadziesiąt kobiet pracowało w agencjach towarzyskich kontrolowanych przez gang sutenerek, na czele, których stała 31-letnia Roksana W. Tzw....

zobacz więcej

Proponowane scenariusze mają być najpierw w tym miesiącu omawiane z mieszkańcami i przedsiębiorcami na spotkaniach w ratuszu; następnie wybrane rozwiązanie ma być poddane pod głosowanie w radzie miasta jeszcze w tym roku.

Halsema wyjaśniła, że celem zmian jest ochrona kobiet w obliczu pogarszających się warunków pracy, walka z przestępczością i odświeżenie otoczonego kanałami 500–letniego Starego Miasta Amsterdamu, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Burmistrzyni podkreśla, że nie ma w planach zdelegalizowania prostytucji. Jej zdaniem kryminalizacja usług seksualnych sprawia, że kobiety są bardziej narażone na nadużycia.

Amsterdam: prostytucja tylko powyżej 21 lat?

Amsterdam zamierza podnieść z 18 do 21 lat granicę wieku, od którego można uprawiać najstarszy zawód na świecie. Chce także zmusić domy publiczne,...

zobacz więcej

Poprzednie wysiłki władz miasta w celu większej kontroli nad dzielnicą czerwonych latarni były stanowczo krytykowane przez pracowników seksualnych i podmioty działające w tym przemyśle. Również najnowsze propozycje władz miejskich zostały sceptycznie przyjęte przez kobiety pracujące jako prostytutki.

– Jeśli zasłonią okna, wszystkie pracownice seksualne zejdą do podziemia i (władze) będą potrzebować dużo więcej ludzi, by tym zarządzać i to kontrolować. Nie sądzę, by to zadziałało – powiedziała w rozmowie z Agencją Reutera używająca pseudonimu Foxxy Angel prostytutka, członkini organizacji PROUD broniącej interesów pracowników seksualnych.

Wyjaśniła, że wiele kobiet woli pracować w tym miejscu, gdzie mają dobre warunki sanitarne i mogą nawiązywać kontakt wzrokowy z klientami. Przyznała jednak, że prostytutki często spotykają się z pogardą i niewłaściwym zachowaniem zwiedzających.

– Turyści nie wiedzą, jak się w tym miejscu zachowywać – oceniła.

źródło:

Zobacz więcej