13 osób podejrzanych ws. skażenia ropy w rurociągu Przyjaźń

Za problemy z jakością ropy w rurociągu Przyjaźń rosyjski koncern Transnieft winił najpierw STNT (fot. Katja Buchholz/Getty Images)

13 osób ma status podejrzanych w śledztwie w Rosji w sprawie zanieczyszczenia ropy naftowej w rurociągu Przyjaźń. Jak poinformował adwokat Dmitrij Natarius, śledztwem objęto trzy nowe osoby z grona pracowników firmy Transnieft Drużba.

Zanieczyszczenie ropy w rurociągu Przyjaźń było umyślne. Zatrzymano cztery osoby

Cztery osoby zostały zatrzymane w sprawie umyślnego zanieczyszczenia rosyjskiej ropy trafiającej do rurociągu Przyjaźń – poinformował we wtorek...

zobacz więcej

Jedna z tych osób jest obecnie w areszcie domowym, a dwie podpisały zobowiązanie do nieopuszczania kraju.

Pierwsi pracownicy firmy Transnieft Drużba zostali objęci śledztwem na początku czerwca. Są to cztery osoby – przedstawiciele lokalnych oddziałów zarządzania rurociągiem i punktu przyjmowania surowca Łopatino.

Zdaniem śledczych właśnie w tym punkcie zanieczyszczona ropa mogła trafić do systemu rurociągu Przyjaźń. Te cztery osoby, mające status podejrzanych, znajdują się w areszcie domowym.

W maju Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ogłosił, że w sprawie karnej jest sześcioro podejrzanych, za dwoma z nich ogłoszono międzynarodowy list gończy. Ci pierwsi podejrzani związani byli z kilkoma firmami z obwodu samarskiego, w tym ze spółkami Samaratransnieft-Terminal (STNT) i Nieftiepieriewałka.

Polska przerwała dostawy z Rosji. Zanieczyszczona ropa może zniszczyć instalacje

Od 19 kwietnia do polskiego systemu rurociągowego dostarczana jest zanieczyszczona ropa naftowa REBCO z Rosji – napisało Ministerstwo Energii w...

zobacz więcej

Za problemy z jakością ropy w rurociągu Przyjaźń rosyjski koncern Transnieft winił najpierw STNT.

Później Komitet Śledczy oświadczył, że owych sześcioro podejrzanych od sierpnia 2018 do kwietnia tego roku sprzeniewierzyło surowiec o wartości co najmniej 1 mln rubli (ok. 15,3 tys. dolarów). W marcu i kwietniu 2019 r., aby ukryć te malwersacje, dostarczyli ropę naftową nieodpowiadającą standardom jakości do węzła w obwodzie samarskim, skąd trafiła ona do systemu rurociągu Przyjaźń.

Jedynym, który przyznał się do winy, jest zatrzymany w maju Siergiej Bałandin, wicedyrektor spółki Magistral. Został on ostatnio przeniesiony z aresztu śledczego do aresztu domowego.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. W surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Czasowo tranzyt surowca wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później białoruski operator Homeltransnafta oraz polski PERN. Polski operator wznowił odbiór 9 czerwca.

źródło:

Zobacz więcej