„Zakład pracy nie jest miejscem, gdzie powinno się promować społeczność LGBT”

– Uważamy, że wszyscy pracownicy powinni wykonywać swoją pracę na równych zasadach, równych prawach i nikt nie powinien być promowany w żaden sposób, aby inne grupy mające rodziny i dzieci nie czuły się dyskryminowane – powiedział w „Minęła 20” Bogusław Jurgielewicz, przewodniczący zakładowej „Solidarności”. Chodzi o propozycję utworzenia „społeczności LGBTQ+” we wrocławskiej fabryce samochodów.

Afera w fabryce Volvo. „Społeczność LGBTQ+” i „dyskryminacja heteroseksualnych osób”

We wrocławskiej fabryce Volvo doszło do sporu między pracownikami a firmą, która zaproponowała utworzenie w ramach jej działalności „społeczności...

zobacz więcej

Kilka dni temu w stołówce we wrocławskiej fabryce Volvo na monitorach pojawiły się informacje o możliwości dołączenia do stowarzyszenia pracowników o orientacji LGBTQ+. To wywołało spór między pracownikami a firmą. Protestowała zakładowa „Solidarność”.

– Uważamy, że zakład pracy nie jest miejscem, w którym powinno się promować społeczność LGBT. Kodeks pracy daje równe prawa dla wszystkich pracowników, bez względu na płeć, wiek, poglądy polityczne, religijne również jeśli chodzi o orientację seksualną. Uważamy, że pracodawca promując tę społeczność narusza równe traktowanie wobec innych grup społecznych w naszym zakładzie – powiedział w gość TVP Info Bogusław Jurgielewicz, przewodniczący zakładowej „Solidarności”.

– Po naszej interwencji, w ciągu godziny, zadzwonił przedstawiciel zarządu, który poinformował nas, że nie wie, z jakich przyczyn te komunikaty ukazywały się na monitorach. Zostało to natychmiast usunięte i trwa postępowanie wyjaśniające – mówił.

Dodał, że w przyszłym tygodniu ma odbyć się spotkanie, podczas którego wszystkie te kwestie mają zostać wyjaśnione.

Podkreślił, że jego związek nie dyskryminuje żadnej grupy pracowniczej. – Uważamy, że wszyscy pracownicy powinni wykonywać swoją pracę na równych zasadach, równych prawach i nikt nie powinien być promowany w żaden sposób, aby inne grupy mające rodziny i dzieci nie czuły się dyskryminowane – powtórzył Jurgielewicz, przewodniczący zakładowej „Solidarności”.

źródło:
Zobacz więcej