Brytyjskie media: Rada Europy po prostu się sprzedała

„Times” uważa, że RE „abdykowała ze swojej roli lidera w dbaniu o prawa człowieka” z powodu kwestii finansowych (fot. STR/NurPhoto via Getty Images)

Brytyjski „The Times” skrytykował Radę Europy za decyzję o przywróceniu Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym. Oskarżyła przy tym instytucję o rezygnację – w zamian za rosyjskie wpłaty do budżetu – z nadzoru przestrzegania praw człowieka.

ZPRE przywraca Rosji wszystkie prawa. Polska i kraje regionu opuszczają obrady. „To koniec Rady”

Delegacje Polski, a także Estonii, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Gruzji opuściły obrady Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE). To reakcja na...

zobacz więcej

Dziennik przypomniał, że powstała przed 70 laty RE była niegdyś chwalona przez ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla za zdolność poddawania naruszeń praw człowieka „pod ocenę cywilizowanego świata” i pociąganie do odpowiedzialności „zamkniętych i skorumpowanych reżimów”.

„Times” uznał, że podejmując decyzję o przywróceniu Rosji prawa głosu Rada Europy „zdradziła swą misję”.

„Zawieszenie (prawa głosu) było jedną z serii sankcji (za aneksję Krymu – red.) i można się obawiać, że ponowne przyjęcie Moskwy może doprowadzić do zniesienia innych środków. Nic z tego, co Rosja robiła od 2014 r. – destabilizacja wschodniej Ukrainy, zestrzelenie cywilnego samolotu, zatrucie cywilów w Salisbury i próby wpływania na wybory – nie uzasadnia tej haniebnej rehabilitacji” – oceniono.

Gazeta odrzuciła jednocześnie tłumaczenia tych organizacji zajmujących się prawami człowieka, które argumentowały, że członkostwo w RE pozwala na kwestionowanie niektórych „upolitycznionych i skorumpowanych decyzji sądowych” podjętych w Rosji.

„Instytucja, która otrzymała mandat do utrzymywania praw obywatelskich i zobowiązań do rządów prawa zapisanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka ma szersze obowiązki. Co z prawami Ukrainy, która wciąż cierpi z powodu działań Rosji? W jaki sposób można dbać o wartościowy dialog z rosyjską administracją, która otwarcie śmieje się z krytyki dotyczącej morderstw i dywersji?” – pytano.

Mieszkowski głosował za przywróceniem Rosji prawa głosu. „To techniczna pomyłka”

Poseł PO-KO Krzysztof Mieszkowski opowiedział się za przywróceniem Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. „To rezultat...

zobacz więcej

„Times” uważa, że RE „abdykowała ze swojej roli lidera w dbaniu o prawa człowieka” z powodu kwestii finansowych, bo rosyjskie składki stanowią około 10 proc. budżetu tej instytucji. „Jakkolwiek by na to spojrzeć, RE po prostu się sprzedała” – napisał dziennik.

Głosowanie nad przywróceniem Rosji prawa głosu było efektem przyjęcia przez Komitet Ministrów Rady Europy 17 maja w Helsinkach deklaracji, w której stwierdzono, że wszystkie państwa członkowskie mają prawo do uczestnictwa na równych prawach w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego, dwóch organów statutowych RE.

Za przyjęciem deklaracji głosowało 118 parlamentarzystów z krajów członkowskich; 62 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu. Przeciwna deklaracji była Ukraina, według której jest to nieuzasadnione ustępstwo wobec Rosji. Delegacje Polski, Estonii, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Gruzji i Słowacji opuściły obrady Zgromadzenia.

źródło:

Zobacz więcej