Były rzecznik ABW o oświadczeniu RPO: To błąd, który krzywdzi rodzinę i policjantów

Płk Maciej Karczyński (fot. arch.PAP/Andrzej Hrechorowicz)

– Uważam, że w tak ważnym momencie, przy tak ważnej debacie publicznej, kiedy wszystkie oczy były skierowane na zabójstwo 10-letniego dziecka, wkradł się błąd komunikacyjny – powiedział płk Maciej Karczyński, były rzecznik Komendy Stołecznej Policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w rozmowie z rp.pl. – Ten błąd nie powinien mieć miejsca, bo krzywdzi rodzinę, krzywdzi policjantów i tak naprawdę podzielił Polaków – dodaje.

„Andrzej Rzepliński i Adam Bodnar dzielą Polaków na lepszych i gorszych”

– Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar dzielą Polaków na lepszych i gorszych. Mają...

zobacz więcej

W ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wydał oświadczenie, w którym krytykował postawę policji i sposób traktowania w czasie zatrzymania Jakuba A., oskarżonego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin.

Oświadczenie Bodnara skomentował w rozmowie z portalem „Rzeczpospolitej” płk Maciej Karczyński. W jego ocenie takie działania Bodnara są krzywdzące zarówno dla rodziny zamordowanej dziewczynki, jak i samych policjantów, którzy wykonywali czynności w tej sprawie.

– Jeżeli oczekujemy od policji, żeby była silna, skuteczna i nas broniła, to dajmy jej działać w ramach obowiązujących przepisów. Tak samo dajmy szansę wyjaśnienia, jeśli popełniła błąd - mówi Karczyński.

Według niego Bodnar popełnił błąd „mówiąc, że zatrzymali podejrzanego niezgodnie z zasadami lub że upublicznili nagranie z zatrzymania”.

– Jako były rzecznik prasowy, wcześniej pracownik kompanii antyterrorystycznej, jako operacyjny, który był tak zwanym „zleckiem”, czyli prowadził sprawy, decydował o sposobie zatrzymania i metodach, mogę powiedzieć od podszewki, że policja nie popełniła błędu. Natomiast błąd RPO wynika z czego innego – w tej chwili w takie działania niepotrzebnie wkrada się „polityka” – zaznacza.

– Jeżeli oczekujemy od policji, żeby była silna, skuteczna i nas broniła, to dajmy jej działać w ramach obowiązujących przepisów. Tak samo dajmy szansę wyjaśnienia, jeśli popełniła błąd. Ale jeżeli to robi rzecznik praw obywatelskich, to powinien najpierw napisać pismo do policji, wyjaśnić sprawę na poziomie instytucji, a dopiero później ewentualnie zarzucić błąd. Bo tu powstał teraz bardzo duży dyskomfort dla wszystkich – stwierdza.

W ocenie Karczyńskiego „ta dyskusja była niepotrzebna, bo jest coś takiego jak oczekiwania społeczeństwa”. – Społeczeństwo oczekuje sprawiedliwości. Oczywiście, osoba zatrzymana nie oznacza, że jest już skazana. Ale dobrze to obrazuje pewien popularny ostatnio w internecie rysunek, na którym kobiecie ktoś kradnie torebkę, ona krzyczy za nim „złodziej!”, a ktoś łapie ją za rękę i mówi „nie było jeszcze procesu, ale pani już wydała wyrok”. Moim zdaniem był to duży błąd komunikacyjny, tym bardziej, że również zniesmaczeni są policjanci – podkreśla.

źródło:
Zobacz więcej