Makabryczna zbrodnia w Świętokrzyskiem. Jest akt oskarżenia

Wiadomo, że w domu, w którym doszło do zbrodni, często odbywały się libacje alkoholowe (fot. TVP3 Kielce)

32-letni Damian M. został oskarżony o zamordowanie 40-letniego mężczyzny w Grzybowej Górze w Świętokrzyskiem. Zwłoki ukryto później w walizce. Partnerka podejrzanego o zbrodnię – Mariola Sz., ma odpowiadać za utrudnianie postępowania – miała zacierać ślady zbrodni. Oboje zostali także oskarżeni o znieważenie zwłok.

Zamordował znajomą, ukrył ciało w walizce. „Akwarysta” skazany na 25 lat

Na 25 lat więzienia skazał stołeczny Sąd Okręgowy Jakuba K., który w listopadzie 2016 r. zamordował młodą kobietę w Konstancinie-Jeziornie....

zobacz więcej

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa 40-letniego mężczyzny trafił do Sądu Okręgowego w Kielcach. – W sprawie zebrano kompletny materiał dowodowy w postaci przede wszystkim wyników oględzin miejsca ujawnienia zwłok, sekcji zwłok, zeznań świadków czy wreszcie opinii biegłych. Pozwoliło to na ustalenie, że Damian M. zadając pokrzywdzonemu liczne ciosy po całym ciele pozbawił go życia, a następnie wraz z Mariolą Sz. postanowili zatrzeć ślady przestępstwa i dodatkowo dokonali znieważenia zwłok – powiedział Daniel Prokopowicz, rzecznik kieleckiej prokuratury.


Do morderstwa doszło pomiędzy 30 września a 5 października 2018 r. Przyczyną śmierci pokrzywdzonego były liczne obrażenia głowy. Podczas śledztwa podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Wiadomo, że w domu, w którym doszło do zbrodni, często odbywały się libacje alkoholowe.

Na początku października 2018 r. mieszkanka gminy Skarżysko Kościelne przekazała policji, że od kilku dni na własną rękę szuka swojego 40-letniego brata. Dzień po zgłoszeniu poinformowała, że zaginiony może przebywać w jednym z domów w Grzybowej Górze. Wewnątrz budynku w jednym z pomieszczeń funkcjonariusze natrafili na znajdujące się w walizce zwłoki mężczyzny. W związku ze sprawą policja zatrzymała 31-letnią właścicielkę domu i jej 32-letniego partnera. Usłyszeli oni zarzuty, a krótko potem zostali aresztowani przez sąd. Mężczyźnie grozi dożywocie, a kobiecie - do pięciu lat pozbawienia wolności. Oboje zostali tymczasowo aresztowani.

źródło:
Zobacz więcej