Mieszkowski głosował za przywróceniem Rosji prawa głosu. „To techniczna pomyłka”

Poseł PO-KO Krzysztof Mieszkowski opowiedział się za przywróceniem Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. „To rezultat technicznej pomyłki” – tłumaczy poseł.

Ewolucja, która zlikwiduje państwo polskie. „Taki kierunek musimy przyjąć”

– Jestem zwolennikiem Rzeczypospolitej Europejskiej, czyli odejścia od państw narodowych. Taki kierunek musimy przyjąć – oznajmił poseł klubu...

zobacz więcej

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w nocy z poniedziałku na wtorek przywróciło Rosji prawo głosu w tej instytucji. To pozwoli rosyjskiej delegacji na udział w przewidzianym na środę wyborze nowego sekretarza generalnego RE.

Państwa Europy Środkowej – Estonia, Gruzja, Litwa, Łotwa i Ukraina – opowiedziały się – głosami wszystkich delegatów – przeciw przywróceniu Rosji prawa głosu.

Podobnie głosowali prawie wszyscy polscy delegaci za wyjątkiem jednego – posła Krzysztofa Mieszkowskiego z PO-KO.

Do tego faktu odniósł się sam poseł Mieszkowski. Tłumaczył, że oddany przez niego głos to rezultat „technicznej pomyłki”. Istniejąca od 1949 r. Rada Europy – która nie ma żadnych więzów instytucjonalnych z UE – zrzesza 47 państw. Jej działalność skupia się na obronie praw człowieka i demokracji, nad czym czuwa ETPC. Rosję przyjęto do RE w 1996 r.

Od roku 2014, w następstwie aneksji Krymu i wobec trwającej wojny w Donbasie, Zgromadzenie Parlamentarne RE przyjęło serię sankcji wobec Moskwy, z których główną było zawieszenie prawa głosu dla delegacji rosyjskiej. Na sankcje Moskwa odpowiedziała najpierw bojkotem Zgromadzenia Parlamentarnego, a następnie wstrzymaniem płacenia corocznych składek członkowskich do budżetu RE. Zagroziła też definitywnym opuszczeniem organizacji.

źródło:
Zobacz więcej