Finał sprawy sądowej w kilka dni? Pomoże mediacja

Mediacja w polskich sądach wciąż należy do rzadkości (fot. Pexels)

Zamiast latami chodzić na rozprawy, sprawę da się zakończyć w kilka dni. „Rzeczpospolita” informuje, że wykazali to mediatorzy w Łodzi.

Wielkie zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Pojawią się sędziowie pokoju

Pół miliona spraw przejmą sędziowie pokoju, niekoniecznie prawnicy, do tego znikną sądy apelacyjne. To element szykowanej wielkiej reformy sądów...

zobacz więcej

Od lat każdy minister sprawiedliwości zapowiadał, iż przyspieszy postępowanie przed sądami, ale dotychczas żadnemu się to nie udało. Według informacji gazety udaje się to powoli prawnikom z Łodzi. Chodzi o najważniejsze dla ludzi sprawy – cywilne, rodzinne, pracy i gospodarcze.

W tym przypadku mediacja trwa od 7 do 30 dni, tymczasem na dochodzenie roszczeń przed sądem potrzeba aż tysiąca dni. Jak to osiągnięto? Łódzcy prawnicy i prezesi trzech sądów zawarli porozumienie, na mocy którego wprowadzili do sądów dyżury mediatorów.

Od poniedziałku do piątku od godz. 8.00 do 14.30 sąd po wywołaniu konkretnej sprawy z wokandy (jeśli tylko zechce) robi przerwę od 20 do 30 minut i wysyła strony do specjalnego „zielonego pokoju”, gdzie czeka już na nie mediator, przedstawiając korzyści wynikające z ugody. Po takim spotkaniu strony wracają na salę rozpraw i informują, czy chcą skorzystać z mediacji.

Z najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2018 r. mediowano w 2134 sprawach pracowniczych w sądach rejonowych i 3,7 tys. sprawach cywilnych. Tymczasem do sądów wpłynęło ponad 15 mln spraw.

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak pochwalił łódzką inicjatywę. Przyznał, że wszelkie działania, które ułatwiają godzenie się stron w razie sporów prawnych, zasługują na uznanie. Jego zdaniem to, co zapoczątkowano w Łodzi, stanowi „dobry kierunek”. Zapowiedział też, że resort wystąpi do prezesów sądów w całym kraju, by skorzystali ze sprawdzonych już rozwiązań.

źródło:
Zobacz więcej