Brytyjski sąd nakazał aborcję niepełnosprawnej kobiecie

Wyrok zapadł, pomimo sprzeciwu matki kobiety i pracownika socjalnego, który współpracował z rodziną (fot. Shutterstock/Tolikoff Photography)

Brytyjski sąd orzekł, że niepełnosprawna umysłowo kobieta w 22-tygodniu ciąży zostanie poddana aborcji. Taki wyrok zapadł, pomimo sprzeciwu matki kobiety, samej zainteresowanej i pracownika socjalnego, który współpracował z rodziną. Sędzia zapewniała, że działała w najlepszym interesie kobiety. Informację podał portal Sky News.

Gubernator Montany zawetował prawo chroniące dzieci, które przeżyły aborcję

Gubernator stanu Montana Steve Bullock zawetował prawodawstwo chroniące przed uśmierceniem dzieci urodzone w wyniku nieudanych aborcji. Obrońcy...

zobacz więcej

Sędzia Nathalie Lieven, która nakazała aborcję, opisała całą sprawę jako „bolesną” i „rozdzierającą serce”. Dodała, że działa w najlepszym interesie kobiety. Zadecydowała tak, pomimo sprzeciwu m.in. babki dziecka.

Swoją decyzję sędzia podjęła po zasięgnięciu opinii w tzw. Sądzie Ochrony, do którego trafiają podobne sprawy. Stan mentalny kobiety odpowiada wiekowi 6-9 lat.

NHS Trust (National Health Service) – jednostka, która w ramach Narodowej Służby Zdrowia Wielkiej Brytanii zajmowała się kobietą, zwróciła się do sądu z wnioskiem o możliwość przeprowadzenia aborcji.

Przeciwnego zdania była matka kobiety – była położna – która powiedziała, że będzie się opiekować dzieckiem z pomocą córki, a także pracownik socjalny, który pracował z kobietą, stwierdził, że ciąża powinna być kontynuowana.

W sprawie trwa śledztwo policyjne, którego celem jest ustalenie okoliczności poczęcia dziecka.

Sędzia Lieven stwierdziła, że jest zmuszona podjąć ciężką decyzję w oparciu o to, „co leży, w najlepszym interesie kobiety”.

USA: nie będzie zakazu zabijania noworodków

Senat Stanów Zjednoczonych nie przegłosował ustawy zabraniającej dzieciobójstwa noworodków urodzonych pomimo zabiegów aborcyjnych.

zobacz więcej

Jak dodała, przed wydaniem wyroku w sprawie wzięła pod uwagę m.in. zapisy ustawy o aborcji z 1967 r.

Stwierdziła, że kobieta nie posiada zdolności umysłowych do podjęcia samodzielnej decyzji dotyczącej ciąży, choć „jak stwierdziła – chce tego dziecka”.

Wg Lieven kobieta nie rozumie, co znaczy posiadanie dziecka. – Myślę, że chciałaby mieć dziecko tak, jak chciałaby mieć fajną lalkę – powiedziała.

W orzeczeniu sędzia stwierdziła: „Jestem bardzo świadoma faktu, że nakazanie przez państwo aborcji w momencie, gdy wydaje się, że kobieta jej nie chce, jest głęboką interwencją”. – Muszę jednak działać w jej najlepszym interesie, a nie na skutek opinii społeczeństwa – dodała.

Wg sędzi kobieta nie byłaby w stanie sama troszczyć się o dziecko, które mogłoby trafić do rodziny zastępczej. Sędzia dodała, że w jej opinii kobieta bardziej by cierpiała, gdyby dziecko zostało zabrane niż z powodu jego aborcji.

źródło:
Zobacz więcej