Zasnęła w samolocie, obudziła się sama na pokładzie kilka godzin po lądowaniu

Personel pokładowy zapomniał o kobicie (fot. Shutterstock/Vytautas Kielaitis)

Tiffani Adams była w drodze do domu w Toronto po wizycie u przyjaciółki w Quebecu. Jak wspomina, był to jej „jeden z najlepszych weekendów, który zamienił się w koszmar”. Kobieta obudziła się w zimnym, ciemnym samolocie Air Canada, kilka godzin po tym jak wylądował na międzynarodowym lotnisku w Toronto.

Myślała, że to drzwi od toalety. Okazało się, że to wyjście ewakuacyjne

O siedem godzin został opóźniony rejs linii Pakistan International Airlines po tym, jak jedna z pasażerek przez pomyłkę otworzyła drzwi ewakuacyjne...

zobacz więcej

Personel pokładowy zapomniał o kobiecie. – Myślałam, że mam zły sen – pisała później na Facebooku.

– Obudziłam się w środku nocy, kilka godzin po tym, jak samolot wylądował, cała zziębnięta i nadal przypięta pasami do fotela. Byłam sparaliżowana strachem. W pierwszej chwili myślałam, że to zły sen – pisze Tiffani Adams na Facebooku.

Kiedy Adams zrozumiała, co się stało, dostała napadu paniki. Próbowała naładować telefon, ale nie była w stanie. Szukając pomocy przeszła do kokpitu, gdzie znalazła latarkę. Próbowała dać znać ekipie naziemnej o swoim położeniu. Światło zauważył pracownik lotniska, który jeździł samochodem z bagażami.

Przedstawiciele Air Canada odwieźli kobietę do domu, gdzie Adams powoli dochodzi do siebie po fatalnym locie. - Od czasu tamtego zdarzenia mam napady lęku panicznego, budzę się w nocy zdenerwowana, czy nie jestem znów sama pozostawiona w zimnym, ciemnym samolocie – czytamy w poście Tiffany na Facebooku.

źródło:
Zobacz więcej