„Samorząd Gdańska kompromituje się zaniedbaniem Westerplatte”

Samorząd Gdańska, gospodarz terenu Westerplatte kompromituje się kompletnym zaniedbaniem tego miejsca – ocenił w programie „Woronicza 17” europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Sebastian Wierzbicki z SLD podkreślił z kolei, że nie może być zgody na nacjonalizację terenów należących do samorządów.

Gliński: Od końca wojny na Westerplatte nie robiono żadnych badań archeologicznych

– Od 2015 r. przez trzy sezony badań archeologicznych na terenie Westerplatte wydobyto 50 tys. artefaktów, a zbadano tylko kilka procent terenu. Od...

zobacz więcej

We wtorek sejmowa Komisja Infrastruktury poparła projekt specustawy, „o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku”. Według jego autorów, posłów PiS, ma on usprawnić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku.

Zaniedbanie miejsca pamięci

Zdaniem europosła Ryszarda Czarneckiego (PiS) „samorząd Gdańska, gospodarz terenu Westerplatte kompromituje się nie tylko w oczach Polaków, ale też turystów europejskich czy ze świata, kompletnym zaniedbaniem tego miejsca”.

– To kompromitujące dla naszego kraju; dobrze, że państwo interweniuje, bo tym naszym rodakom, którzy tam zginęli za Polskę, należy się szacunek i hołd – ocenił.

Sebastian Wierzbicki (SLD) podkreślił z kolei, że „nie ma i nie może być zgody, że państwo nacjonalizuje tereny należące do samorządów”. Przyznał jednocześnie, że „miejsce jest zaniedbane; bez wątpienia te budynki nie powinny tak wyglądać”.

– To nie oznacza jednak, że państwo musi wyrywać je siłą, przejmować i kreować; miejsce należy do samorządu i to rola samorządu – dodał.

„Ograniczone prawa własności”

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie i doradca prezydenta Andrzeja Dudy dr Marek Dietl zwrócił uwagę na istnienie „ograniczonego prawa własności”.

– Prawo to przewiduje, że jeśli coś nie jest użytkowane zgodnie z przeznaczeniem i w korzystny społecznie sposób, to można tę własność ograniczyć – wyjaśnił. Jego zdaniem, „w tej konkretnie sytuacji skorzystanie z tego prawa byłoby wskazane”.

Prezydent Gdańska porównała posłów do stalinowców i hitlerowców. Za ustawę o Westerplatte

– Czy wzorem dla kilku posłów są czasy stalinowskie? – Takim pytaniem skomentowała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz projekt ustawy o muzeum...

zobacz więcej

Dietl ocenił też, że teren Westerplatte jest w „fatalnym stanie, a prawda historyczna nie jest tam uwypuklona”.

Podobnego zdania jest senator Jan Filip Libicki (PSL), który powiedział, że teren Westerplatte „nie powinien tak wyglądać; jestem zdziwiony, że tak wygląda”.

– Natomiast tutaj wydaje mi się, że niestety ten problem wpisuje się w szersze zjawisko niechęci rządzących do samorządów – wskazał. Libicki ocenił, że kwestia organizacji tego terenu powinna zostać uzgodniona między wicepremierem, szefem MKiDN Piotrem Glińskim a prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz.

Interwencja władzy centralnej

– Jeśli ten teren jest własnością samorządu, to ja oczekuję, że władza centralna w negocjacjach ustali wspólne stanowisko z samorządem w sprawie tego terenu – podkreślił.

Natomiast wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk ocenił, że „samorząd (Gdańska) przez 30 lat będąc właścicielem tego terenu nie zdał egzaminu w zakresie zarządzania terenem Westerplatte”.

– Dlaczego kiedy rząd chce wkroczyć w tę odpowiedzialność, której nie udźwignął samorząd, to nagle prezydent i samorządowcy bronią tego terenu? – pytał.

Wskazał również, że „majątek samorządowy to jest majątek publiczny”.

– Skoro na poziomie samorządowym nie potrafiono zarządzać tym terenem, to odpowiedzialność bierze władza centralna, dlatego właśnie, żeby samorządowcy nie sprzeniewierzali dalej dziedzictwa historycznego, o które wszyscy powinniśmy dbać – zaznaczył wiceminister.


Kontrowersje dotyczące Westerplatte wywołał procedowany od 10 maja w Sejmie projekt ustawy, który – według jego twórców z PiS – ma usprawnić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku. Posłowie PiS chcą m.in., by Westerplatte lepiej niż dotychczas ukazywało heroizm polskich żołnierzy, którzy w 1939 r. stawili opór w tym miejscu po agresji III Rzeszy Niemieckiej na Polskę. Ich zdaniem, teren ten nie jest należycie wykorzystany dla polskiej pamięci.

źródło:
Zobacz więcej