Ktoś podrzucił sępom zatrute mięso. Chodzi o gatunek zagrożony wyginięciem

Ptaki prawdopodobnie zostały otrute (fot. Shutterstock/Ondrej Prosicky)

W Botswanie zdechło ponad 500 sępów w wyniku masowego zatrucia – uważają lokalne władze. Podejrzenie padło na kłusowników. W tym celu mieli natrzeć trucizną tusze trzech słoni.

Setki martwych ptaków na Mokotowie. Weterynarz: Ktoś je otruł

Niemal 200 martwych ptaków, głównie kawek, znaleziono na warszawskim Mokotowie. Policja przyjęła kolejne zgłoszenia od mieszkańców ul. Jadźwingów i...

zobacz więcej

W północno-wschodniej części kraju znaleziono dokładnie 537 sępów afrykańskich i 2 orły sawannowe. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie doszło do zatrucia.

Znalezione ptaki uważane są za gatunek zagrożony wyginięciem. Większość to sępy afrykańskie, pozostałe natomiast to sępy białogłowe i sępy brunatne. Zostały one otrute podczas okresu godowego. Może to więc oznaczać, że nie będzie młodych.

Teren, na którym doszło do zatrucia odkażono. Eksperci pobrali też próbki do analizy laboratoryjnej.

Rząd nazwał zatrucie ptaków „niebezpiecznym i szkodliwym dla środowiska”. Zaapelował też o zaprzestanie takich działań.

Krążące sępy nad padliną mogą być zauważalne z wielu kilometrów, dlatego kłusownicy często używają trucizny, aby zapobiec wyśledzeniu ich działalności, jak wyjaśnia korespondent BBC Afryka Alastair Leithead.

W Botswanie kłusownicy dopuszczają się nielegalnych polowań, m.in. na słonie, które zagrażają utrzymaniu rolników oraz ludzkiemu życiu.

źródło:
Zobacz więcej