UOKiK przypomina, o czym warto pamiętać podczas letnich wyjazdów

Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK skontrolowała 169 barów na stacjach benzynowych i dworcowych (fot. Shutterstock/Sergiy Palamarchuk)

Na jakie posiłki można liczyć w zagranicznym hotelu, co zrobić, gdy ośrodek nie wywiąże się z oferty – odpowiedzi m.in. na takie pytania można uzyskać w poradniku na stronie Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Porady na czas urlopu publikuje UOKiK.

Kary bez limitów. UOKiK zajmie się nierzetelnymi dłużnikami

Karanie nierzetelnych dłużników będzie jednym z głównych zadań UOKiK, który wesprze skarbówkę. Kary finansowe nie będą miały limitu - informuje...

zobacz więcej

Co roku od 2010 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólnie z różnymi instytucjami przypomina, o czym warto pamiętać podczas letnich wyjazdów.

Tym razem do akcji „Przed wakacjami – co warto wiedzieć?” urząd zaprosił Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej oraz Europejskie Centrum Konsumenckie.

„Wspólnie chcemy zwrócić uwagę na to, gdzie jadamy i mieszkamy podczas wakacji, czyli na gastronomię i hotele” – podkreślił UOKiK w piątkowym komunikacie.

„W 87 proc. barów i restauracji na dworcach i stacjach benzynowych może cię spotkać przykra niespodzianka – tak wynika z kontroli Inspekcji Handlowej. Przypominamy, jakie masz wtedy prawa” – wskazał urząd.

W III kwartale 2018 r. Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK skontrolowała 169 barów na stacjach benzynowych czy dworcowych restauracji.

Aż w 87 proc. z nich wykryła nieprawidłowości: od złego oznakowania po oszukiwanie na rodzaju mięsa, ryby czy sera. W sumie inspektorzy sprawdzili 4975 partii produktów i zgłosili zastrzeżenia do 2180 z nich – podał urząd.

Najwięcej nieprawidłowości (1991 zakwestionowanych partii) dotyczyło oznakowania. 240 próbek trafiło do laboratoriów UOKiK, gdzie eksperci zbadali m.in., z jakich składników kucharze przyrządzili potrawy i czy zgadzało się to z deklaracjami np. w menu.

Zakwestionowali 17 proc. dań lub napojów. Łącznie nierzetelną obsługę konsumentów Inspekcja Handlowa stwierdziła w co trzeciej skontrolowanej placówce.

UOKiK: Biedronka naruszała interesy konsumentów. Sieć rozda 35 tys. bonów na zakupy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał sieć sklepów Biedronka za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. W związku z tym Biedronka ma...

zobacz więcej

Wykryte podczas kontroli nieprawidłowości dotyczyły m.in. zamiany składników – np. w grillowanych kotletach „z jagnięciny” zamiast jagnięciny były wołowina, wieprzowina i drób; dorsz został zastąpiony mintajem, a oscypek okazał się tańszą roladą ustrzycką. Wydawano też za małe porcje, np. niedowaga dwóch porcji smażonej soli wyniosła w sumie 140 gramów – zamawiający zamiast deklarowanych 970 g dostali 830 g.

Kontrole wykazały również brak wykazu składników oraz informacji o alergenach, a także stosowano przeterminowane produkty, np. przyprawy, sery, sosy, napoje. Zdarzało się też, że do smażenia był używany stary, zanieczyszczony tłuszcz.

UOKiK wskazał, że za fałszowanie składu potraw i wprowadzanie konsumentów w błąd grożą kary pieniężne – do 1 tys. zł do 10 proc. przychodu z poprzedniego roku. Efekt kontroli to 93 takie kary na łączna kwotę 101 tys. zł.

Urząd przypomina też o prawach, jakie mają klienci barów czy restauracji. Chodzi np. o pełną informację o potrawie.

„Przed zamówieniem posiłku powinieneś wiedzieć, co zamawiasz. W menu lub cenniku musi być podany pełny skład dania, w tym składniki alergenne. Nie może być tak, że musisz o te informacje dopytywać kelnera” – wskazano u informacji.

Mamy też prawo do pełnej informacji o cenie. Jeśli w karcie podana jest cena np. za 100 g mięsa lub ryby, to przed złożeniem zamówienia powinniśmy dostać choćby przybliżoną informację o ich wielkości.

Danie ma być ważone już po usmażeniu lub upieczeniu, a nie przed obróbką, kiedy jest cięższe. Jeśli restauracja pobiera obowiązkową opłatę za obsługę, to musi o tym jasno i czytelnie informować w widocznym miejscu, np. w menu.

UOKiK: Blisko 40 mln zł kary dla Polkomtela. Bezprawnie pobierał opłaty od abonentów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Polkomtela – operatora sieci Plus – 39,4 mln zł kary. Uznano, że firma bezprawnie pobierała...

zobacz więcej

Gdy mamy zastrzeżenia do potrawy, np. zamówimy pizzę z szynką, a dostaniemy z pieczarkami albo zupa jest zimna, ryba przypalona, a kelner kazał nam czekać półtorej godziny, jak najszybciej powinniśmy to zgłosić obsłudze, a najlepiej właścicielowi lub kierownikowi placówki, jeśli są na miejscu.

W ramach reklamacji możemy domagać się np. obniżenia ceny lub wymiany dania. Nie dotyczy to subiektywnych wrażeń, czyli nie możemy złożyć reklamacji tylko dlatego, że obiad nam nie smakował – przypomina UOKiK.

„Jeśli masz zastrzeżenia związane z jakością usług gastronomicznych, zawiadom odpowiedni Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej. Napisz, jakiej restauracji dotyczą, dołącz dokumentację. Przykładowo, jeśli w cenniku była informacja, że dorsz kosztuje 10 zł bez wskazania, że to cena za 100 g, a zapłaciłeś 35 zł, wyślij zdjęcie cennika i paragonu. IH uwzględnia skargi przy planowaniu kontroli. Jeśli restauracja odrzuciła twoją reklamację, możesz także złożyć wniosek do inspekcji o polubowne rozstrzygnięcie sporu” – czytamy w poradniku.

Przed zawarciem umowy z organizatorem turystycznym, hotelem lub pośrednikiem, warto upewnić się, co dokładnie znajduje się w ofercie danego obiektu. Warto zwrócić uwagę, w jakich godzinach będą wydawane posiłki, ile restauracji zapewnia hotel, gdzie są usytuowane. Przedsiębiorca powinien wywiązać się ze wszystkich elementów umowy – wskazuje urząd.

„Szczególną uwagę należy poświęcić wyjazdom »all inclusive«, organizatorzy przewidzieli bowiem dla nich nowe kategorie »all inclusive soft«, pomniejszony np. o przekąski lub niektóre rodzaje napoi, czy »all inclusive ultra« z dodatkowymi udogodnieniami” – radzi urząd.

Szczegółów kontroli można znaleźć na stronach Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej, a więcej informacji - na stronie Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

źródło:

Zobacz więcej