Putin krytykuje Zachód: Nie korzysta ze smutnego doświadczenia ZSRR

Prezydent Rosji Władimir Putin wziął udział w dorocznej telekonferencji z obywatelami (PAP/EPA/ALEXEY NIKOLSKY / SPUTNIK / KREMLIN POOL)

Rosja nie dąży do statusu supermocarstwa – zapewnił prezydent kraju Władimir Putin. Jak tłumaczył, Rosja nie chce wrócić do stanu, w którym znajdował się ZSRR, narzucając swe wpływy Europie Wschodniej, bo takie działania są „przeciwskuteczne”. Zarzucił zarazem niewymienionym z nazwy krajom zachodnim, że nie uwzględniają „smutnego doświadczenia Związku Radzieckiego” i „budują swoją politykę w duchu imperium”.

Sklonują „rosyjski Pentagon”. Putin popełnia błąd Ceaușescu? [OPINIA]

Kreml coraz bardziej obawia się społecznego buntu, który zmiecie obecny reżim. Władimir Putin nie ufa już swym pretorianom – Rosgwardia nieudolnie...

zobacz więcej

Putin mówił o tym, wypowiadając się dla prasy po zakończeniu dorocznej telekonferencji z obywatelami; dziennikarze pytali go o kwestie międzynarodowe.

– Nie dążymy do statusu supermocarstwa, dlatego że pojęcie to zakłada pewne elementy związane z narzucaniem swojego wpływu innym państwom i całym regionom. Nie chcemy powrócić do tego stanu, w którym znajdował się Związek Radziecki, kiedy narzucał swoim sąsiadom, w tym krajom Europy Wschodniej, sposób życia, system polityczny i tak dalej. Jest to przeciwskuteczne, zbyt kosztowne i pozbawione perspektyw historycznych – powiedział Putin.

Na telekonferencji rosyjski prezydent przekonywał, że Rosja musi stać się silniejsza, przede wszystkim gospodarczo, jeśli chce zająć „godne miejsce pod słońcem”. Wspomniał także o sile militarnej; ocenił, że mimo „dość skromnych wydatków wojskowych” Rosja nie tylko zapewnia „parytet militarny i jądrowy”, ale jest także „dwa kroki przed konkurentami”.

Pytany o możliwość pójścia przez Rosję na ustępstwa w obliczu sankcji nałożonych na nią przez kraje zachodnie, Putin ocenił, że nie zmieniłoby to nastawienia Zachodu do jego kraju.

– Jeśli całkowicie się poddamy i zlekceważymy swoje fundamentalne interesy narodowe, czy będą jakieś zmiany? Być może będą jakieś sygnały z zewnątrz, ale zasadniczo nic się nie zmieni – oświadczył.

Putin wciągnął Zachód w pułapkę. Potem wbije nóż w plecy Ukrainie [OPINIA]

Powołanie nowego rządu Mołdawii z prozachodnią premier na czele nie byłoby możliwe bez pomocy Rosji. Kreml wykonał niespodziewany ruch i kazał...

zobacz więcej

Wojna gospodarcza

Przekonywał, że Chiny „nie mają związku z Krymem i Donbasem”, a mimo to podnoszone są cła na chińskie towary.

– Atak na Huawei – skąd on się wziął, jaki jest jego sens? Jest tylko jeden – powstrzymywanie rozwoju Chin, który stał się globalnym konkurentem innego globalnego państwa, Stanów Zjednoczonych – mówił rosyjski prezydent. Zapewnił, że „to samo dzieje się w odniesieniu do Rosji i będzie odbywać się dalej”.

„Całkowitą bzdurą i kłamstwem” gospodarz Kremla nazwał zarzuty wobec Rosji o okupowanie Donbasu. Rozwiązanie tej kwestii określił jako niemożliwe bez bezpośrednich rozmów władz Ukrainy z separatystami.

Pytany o kontakty z Wołodymyrem Zełenskim Putin odparł, że ukraiński prezydent niedawno wspomniał, że nie zamierza rozmawiać z przedstawicielami samozwańczych republik powołanych przez separatystów na wschodzie Ukrainy. Historia współczesna nie zna przykładu rozwiązania tego rodzaju konfliktów bez bezpośredniego dialogu pomiędzy stronami, „to po prostu niemożliwe” – oświadczył.

Katastrofa boeinga

W wypowiedziach dla prasy Putin odrzucił ustalenia raportu międzynarodowej grupy śledczej badającej katastrofę malezyjskiego boeinga, zestrzelonego w 2014 roku nad Donbasem.

– To, co widzieliśmy, co przedstawiono jako dowody winy Rosji, absolutnie nas nie urządza; tam nie ma żadnych dowodów i wszystko, co zostało przedstawione, o niczym nie mówi – ocenił. Jak dodał, „my mamy swoją wersję, przedstawiliśmy ją, ale niestety nikt nas nie chce słuchać”.

Putin zaciera ręce. Berlin szykuje się na reset w relacjach z Moskwą [OPINIA]

Niemcy już nawet nie starają się ukrywać, że zamierzają, pomimo obowiązywania sankcji, intensyfikować swoje relacje gospodarcze z Rosją. Nad Renem...

zobacz więcej

Podczas telekonferencji Putin przekonywał, że Rosja jest gotowa do dialogu ze Stanami Zjednoczonymi, ale perspektywy dialogu utrudniają kwestie wewnętrzne w USA.

– Nawet jeśli (prezydent USA Donald Trump – red.) chce wykonać jakiś krok naprzeciw, chce o czymś porozmawiać, to istnieje mnóstwo ograniczeń związanych z działalnością innych instytucji władzy – ocenił. Jego zdaniem Trump „już wkroczył w kampanię prezydencką” i będzie teraz zwracał coraz większą uwagę na wymogi kampanii i z tego powodu „nie wszystko będzie tak proste w relacjach” obu krajów.

Jako „wielki błąd” Putin ocenił sankcje nałożone przez Waszyngton na Moskwę. Wyraził przekonanie, że USA uświadomią sobie kiedyś ten błąd i zdołają go naprawić.

Telekonferencja odbyła się na 10 dni przed szczytem G20 w Osace, na którym będą Putin i Trump. Wciąż nie jest jasne, czy szczyt stanie się okazją do ich bezpośrednich rozmów.

źródło:

Zobacz więcej