USA rozmieszczą dodatkowe Patrioty na Bliskim Wschodzie. „Nie dążymy do wojny z Iranem”

Systemy Patriot mają działać na Iran odstraszająco (fot. Army.mil)

Stany Zjednoczone rozmieszczą na Bliskim Wschodzie dodatkowe rakiety Patriot, a także załogowe i bezzałogowe samoloty rozpoznawcze – poinformował Departament Obrony USA.

„Agresja jest wymierzona w amerykańskie interesy i żeglugę”

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył, że prezydent Donald Trump nie dąży do konfliktu z Iranem, a wzmacnianie wojsk amerykańskich w Zatoce...

zobacz więcej

„USA nie dążą do konfliktu z Iranem, ale jesteśmy gotowi bronić amerykańskich sił i interesów w regionie” – zapewniła w oświadczeniu rzeczniczka Pentagonu.

Obawy przed konfrontacją między Iranem a Stanami Zjednoczonymi nasiliły się po zeszłotygodniowych atakach na dwa tankowce – japoński i norweski – w Zatoce Omańskiej, o których przeprowadzenie Waszyngton obwinia Teheran. Iran zaprzecza tym oskarżeniom.

W poniedziałek p.o. sekretarza obrony Patrick Shanahan poinformował, że USA wyślą tysiąc dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód w „celach obronnych”. Powołał się przy tym na zagrożenie ze strony Iranu.

Cel – zapewnienie bezpieczeństwa

– Posunięcie to ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia naszego personelu wojskowego rozmieszczonego w tym rejonie i ochronę naszych interesów narodowych – powiedział Shanahan, dodając, że „Stany Zjednoczone nie dążą do zaangażowania się w konflikt z Iranem”.

W końcu maja Pentagon poinformował o wysłaniu na Bliski Wschód 1500 żołnierzy. Wcześniej Amerykanie skierowali na Bliski Wschód grupę okrętów wojennych z lotniskowcem USS Abraham Lincoln oraz rozmieścili na lądzie baterie rakiet Patriot.

Ponad rok temu prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia nuklearnego z Iranem z 2015 r. przewidującego stopniowe łagodzenie sankcji wobec tego kraju w zamian za redukcję irańskiego programu nuklearnego.

Porozumienia nadal przestrzegają europejscy sojusznicy USA. Jednak w poniedziałek Iran zapowiedział, że w ciągu dziesięciu dni przekroczy limity zapasów nisko wzbogaconego uranu, ustalone w tym porozumieniu, co - jak zauważają eksperci - praktycznie równa się jego zerwaniu.

W maju Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z porozumienia. Była to reakcja na wypowiedzenie umowy przez USA i późniejsze przywrócenie przez nie sankcji gospodarczych. Iran zapowiedział, że jeśli pozostałe strony umowy nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni wznowi wzbogacanie uranu.

źródło:

Zobacz więcej