Czarnecki: Nie chcemy przewodniczącego KE, który ma antypolska obsesję

– Chodzi nam o to, aby nowy przewodniczący Komisji Europejskiej nie był politykiem, który ma jakąś antypolską obsesję. A są tacy kandydaci, którzy taką obsesję mają. Np. Frans Timmermans – tak eurodeputowany Ryszard Czarnecki (PiS) mówił w programie „O co chodzi” TVP Info o zadaniach czekających premiera Mateusza Morawieckiego podczas zaczynającego się w czwartek szczytu unijnego w Brukseli.

Morawiecki jeszcze dziś porozmawia z Tuskiem. Temat: obsada najwyższych stanowisk w UE

W środę wieczorem, około godz. 19.30, planowana jest rozmowa telefoniczna premiera Mateusza Morawieckiego z szefem Rady Europejskiej Donaldem...

zobacz więcej

W czwartek w Brukseli rozpocznie się szczyt Unii Europejskiej, poświęcony obsadzie najwyższych stanowisko w instytucjach UE i agendzie strategicznej Unii na lata 2019-24. Omówione mają być też kwestie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-27. Polskiej delegacji przewodniczy premier Mateusz Morawiecki.

Zdaniem Ryszarda Czarneckiego, eurodeputowanego z PiS, polski premier będzie przede wszystkim walczyć o „silną tekę dla komisarza z Polski”.

– Chodzi o to, żeby to było coś, na czym Polsce zależy. A nam zależy na polityce klimatycznej, energetycznej, rynku wewnętrznym czy polityce zewnętrznej – wyliczał Ryszard Czarnecki.

– Chodzi o to, aby nowy przewodniczący Komisji Europejskiej nie był politykiem, który ma jakąś antypolską obsesję; a są kandydaci, którzy taką obsesję mają – dodał polityk.

Zdaniem Czarneckiego takim „antypolskim kandydatem” jest pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. – Jest on wciąż kandydatem socjalistów na szefa KE – zaznaczył eurodeputowany PiS.

źródło:
Zobacz więcej