Pociski zdjęte z amerykańskich tankowców „uderzająco podobne” do irańskich

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem wzrosło po ataku na tankowce w rejonie Zatoki Omańskiej (fot. PAP/EPA/US DEPARTMENT OF DEFENSE HANDOUT)

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych pokazała fragmenty pocisków zdjętych z jednego z dwóch amerykańskich tankowców zaatakowanych w Zatoce Omańskiej w zeszłym tygodniu. – Elementy wykazują uderzające podobieństwo do pocisków, które można było zaobserwować w czasie parad wojskowych w Iranie – powiedział komandor Sean Kido z Centralnego Dowództwa Sił Morskich USA.

Atak na tankowce w Zatoce Omańskiej. Dokładnie miesiąc po poprzednim

W Zatoce Omańskiej doszło do bliżej nieokreślonego ataku na dwa tankowce, który miał doprowadzić do pożaru na obu pokładach. Załogi tankowców...

zobacz więcej

We wtorek Stany Zjednoczone zadecydowały o wysłaniu w rejon Zatoki Perskiej tysiąca dodatkowych żołnierzy. Oprócz regularnych wojsk na Bliskim Wschodzie znalazła się też grupa okrętów z lotniskowcem oraz bateria rakiet. Jak podkreślił pełniący obowiązki ministra obrony USA Patrick Shanahan, wynika to z obawy przed wrogimi zachowaniami Iranu.

W odpowiedzi na te działania prezydent Iranu stwierdził, że jego kraj nie prowadzi wojny z żadnym państwem. Hasan Rowhani podkreślił, że Amerykanie mimo wysiłków nie odizolowali Iranu od reszty świata.

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem wzrosło po ataku na tankowce w rejonie Zatoki Omańskiej, w miejscu, gdzie drogą morską transportowana jest jedna trzecia światowych zasobów ropy naftowej. W sumie uszkodzonych zostało sześć statków – dwa w zeszłym tygodniu i cztery w maju. Odpowiedzialnością za wszystkie ataki Stany Zjednoczone obciążyły Iran, który odrzuca te oskarżenia.

Wysiłki na rzecz zmniejszenia napięć wokół Iranu wzmogą Francja i Niemcy. Ministrowie spraw zagranicznych obu państw zaznaczyli jednak, że czas biegnie i nie można wykluczyć ryzyka wojny.

– Chcemy połączyć starania, by rozpocząć proces deeskalacji konfliktu – powiedział szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian. Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas dodał, że „ryzyko wojny w Zatoce nie zostało zażegnane”.

źródło:
Zobacz więcej