W Łodzi pojawiła się wiata przystankowa z ładowarkami do telefonów

Wiaty będą przypominały "wyspy świetlne" (fot. Shutterstock/one photo)

W Łodzi rozpoczęto rewitalizację wiat przystankowych. Jedna z nich wyposażona została w ładowarki do telefonów i panel cyfrowy informujący o utrudnieniach w ruchu miejskim. W ciągu roku swój wygląd ma zmienić 250 przystanków – informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.

Pierwsze cztery zrewitalizowane wiaty znajdują się na ul. Piotrkowskiej przy pl. Niepodległości. Zamontowano w nich energooszczędne oświetlenie LED, listwy oświetlające wnętrze wiaty, wymieniono szyby oraz ławki. W wiatach znajdują się również nowe, szklane gabloty na rozkłady jazdy.

Jak mówi prezes AMS Marek Kuzaka, dzięki zmianom, które przeprowadza firma, „łódzkie ulice zyskają nowy wyraz estetyczny”. – Do oświetlenia wnętrza wiaty, rozkładu jazdy, znaku przystankowego oraz gablot reklamowych zastosowaliśmy energooszczędną technologię LED. Wiaty mogą też, w zależności od potrzeb, być wyposażone w dodatkowe urządzenia multimedialne, takie jak Wi-Fi czy mp3 – deklaruje Kuzaka.

Jedna z wiat dodatkowo została wyposażona w panel cyfrowy oraz ładowarki do telefonów. Cyfrowy panel umożliwia prezentowanie reklam oraz plansz z treściami redakcyjnymi i miejskimi. Dzięki temu pasażerowie oczekujący na autobusy i tramwaje mają okazję zobaczyć nie tylko reklamy, ale także informacje dotyczące utrudnień w ruchu czy osób zaginionych.

Oprócz komunikatów reklamowych i aktualnych informacji lokalnych, na ekranach widoczny jest pasek informacyjny z datą, godziną i prognozą pogody. Ponadto nośnik wyposażony jest w panel boczny z przyciskiem umożliwiającym wyświetlenie mapy okolicy oraz z ładowarkami ze złączem USB, dzięki którym można na przystanku bezpłatnie doładować telefon.

– Część naszych pasażerów dopytuje o możliwość montażu ładowarek USB w pojazdach. Ich dostępność na niektórych przystankach na pewno spełni te oczekiwania – ocenia dyrektor wykonawczy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi Krzysztof Kamiński. Dodaje, że to na razie pilotażowe rozwiązanie, które łodzianie mogą przetestować.

źródło:

Zobacz więcej